"Rozważna i romantyczna" w ujęciu Georgii Oakley nie zachwyca tak jak wersja Anga Lee z 1996 roku. Nie jest też powtórką z "Dumy i uprzedzenia" Joe Wrighta, a mimo to potrafi ujmować. Film reżyserki "Blue Jean" w sposób fascynujący operuje kamerą, która bez cienia strachu zamienia brzydotę w piękno, a piękno w brzydotę. Niestety nieidealne panny Dashwood zahaczają swoimi sukniami o kałużę błota, będącą pozostałością po przedziwnych decyzjach kreatywnych.