Rozenek nie przyćmi innych w "Królowej przetrwania"? Kazen nie ma złudzeń

gazeta.pl 2 godzin temu
Lidia Kazen postanowiła zmodyfikować "Królową przetrwania" - trzeci sezon będzie w TVN, a nie w TVN7 i ponadto z nową prowadzącą. Wiemy, z jakiego powodu postawiła na Małgorzatę Rozenek-Majdan.
Lidia Kazen podejmuje najważniejsze decyzje ws. programów TVN. Jako dyrektorka programowa potrafi zaskoczyć decyzjami. Jedną z nich było zaangażowanie Małgorzaty Rozenek-Majdan do roli prowadzącej "Królowej przetrwania". Kazen obejrzała kilka odcinków trzeciego sezonu i ma jasne wnioski dotyczące gwiazdy.

REKLAMA







Zobacz wideo Zapytaliśmy o kulisy "Królowej przetrwania"



Lidia Kazen odsłania kulisy nowej "Królowej przetrwania". Tak postrzega teraz Rozenek-Majdan
Dziś Kazen wie jedno. - Nie wyobrażam sobie lepszej prowadzącej niż Gosia Rozenek-Majdan - zaczęła w rozmowie z nami. - Jest stworzona do tego programu - uzupełniła. Kazen dodała, iż po kilku obejrzanych odcinkach utwierdza się w przekonaniu, iż to była słuszna decyzja. Zapytaliśmy także o to, czy istnieje ryzyko skradnięcia show przez Rozenek-Majdan - w końcu ma status gwiazdy.
- Moja praca polega na tym, żeby wypośrodkować wszystkie emocje w programie, więc ona nie skradła show. Jest tam bardzo wyrazista, jest silną osobowością, ale przez cały czas to jest opowieść o kobietach, które postanowiły w dżungli sprawdzić same siebie - przekazała dyrektorka programowa. - Gośka wie, kiedy się wycofać - podsumowała.
Zapytaliśmy także o kulisy przeniesienia show na główną antenę. - Pomyślałam sobie, iż ta rozpoznawalność tego formatu to gigantyczny guilty pleasure... - przekazała Kazen. Porównała "Królową przetrwania" do hitu TVN7, czyli "Hotelu Paradise". Uznała, iż każdy kanał powinien mieć tego typu odprężającą produkcję, dlatego przeniosła format o życiu w dżungli do TVN. - Może warto zaryzykować i pokazać ten format szerszej widowni - dodała.


Małgorzata Rozenek-Majdan była bez rodziny podczas kręcenia "Królowej przetrwania"
Format póki co pozostało owiany tajemnicą. Wiemy natomiast, iż Rozenek-Majdan bardzo odczuła rozłąkę z rodziną wskutek wyjazdu na Sri Lankę. - Mieliśmy naprawdę cieplarniane warunki. Mimo to było mi smutno. Tęskniłam za rodziną. Miałam takie momenty, kiedy czułam, iż jeszcze długo mnie w domu nie będzie. Czułam z tego powodu jakieś trudne emocje. Wyobrażałam sobie, co by było, gdybym jeszcze musiała walczyć o jedzenie i dach nad głową. Więc nie narzekałam, bo nie miałam do tego podstaw - przekazała Plejadzie.
Idź do oryginalnego materiału