Nostalgia za (słusznie) minionymi czasami PRL-u nie musi mieć łzawej, depresyjnej tonacji. Groteskowa opowieść „Ach, Ustka!” jest brawurową i wciągającą grą na różnych poziomach: z literacką konwencją, z realiami ówczesnych czasów, a przede wszystkim – z czytającymi.