Serial “Ołowiane dzieci” podbił serca widzów na Netflixie, ale teraz budzi ostre spory. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej, której historia zainspirowała jedną z kluczowych postaci, oskarża platformę o zniekształcenie faktów i naruszenie dóbr osobistych. Wnuk lekarki nie wyklucza sprawy sądowej, co rzuca cień na hitową produkcję opartą na wydarzeniach z lat 70. na Śląsku.
Serial, który podzielił publiczność
Produkcja “Ołowiane dzieci” gwałtownie stała się jednym z najpopularniejszych polskich tytułów na Netflixie. Opowiada o dramatycznych wydarzeniach z lat 70., gdy dzieci na Śląsku chorowały na ołowicę z powodu skażenia środowiska. Serial porusza trudne tematy z czasów PRL, łącząc fakty z fabularną narracją. Jednak nie wszyscy są zadowoleni z tej interpretacji. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej, lekarki walczącej o zdrowie dzieci, twierdzi, iż postać grana przez Agatę Kuleszę, inspirowana właśnie nią, została przedstawiona w sposób krzywdzący i niezgodny z rzeczywistością.
Zarzuty rodziny
Wnuk profesor, Stanisław Torbus, publicznie skrytykował serial za to, iż nie oddaje pełni znaczenia jego babci w walce z ołowicą. Według niego, prof. Hager-Małecka odegrała kluczową rolę w ochronie innych lekarzy zaangażowanych w sprawę, co serial rzekomo bagatelizuje.
“To opowieść bardzo krzywdząca i niesprawiedliwa” – ocenił Stanisław Torbus.
Rodzina zdecydowała się na kroki prawne. Torbus poinformował o skierowaniu przedsądowego wezwania do Netflixa, zarówno w Polsce, jak i w USA. Zarzucają platformie próbę “pisania historii na nowo”.
“Próba pisania historii na nowo przez streamingowego giganta nie pozostawiła mi wyboru” – napisał.
Odpowiedź twórców i plany fundacji
Reżyser serialu broni produkcji, podkreślając, iż to nie dokument, ale fabularna interpretacja wydarzeń. Zaznacza, iż fikcja pomaga w opowiadaniu prawdy w sposób angażujący dla widza.
“Fikcja pomaga opowiedzieć prawdę w sposób zrozumiały dla widza” – tłumaczył.
Dodaje, iż w dramacie niezbędne jest budowanie konfliktu, by historia wciągała odbiorców. Tymczasem rodzina nie poprzestaje na krytyce – zapowiedziała powołanie fundacji imienia prof. Bożeny Hager-Małeckiej. Organizacja ma upamiętniać jej dorobek, wspierać młodych lekarzy i edukować o chorobach środowiskowych, zwłaszcza wśród dzieci.
“Chcemy, aby pamięć o mojej babci była trwała i służyła przyszłym pokoleniom” – podkreślił wnuk lekarki.
Granica między faktami a fikcją
Spór wokół “Ołowianych dzieci” pokazuje, jak delikatna jest granica między inspiracją prawdziwymi wydarzeniami a ich artystyczną interpretacją. Rodzina walczy o ochronę dobrego imienia lekarki, a Netflix może zmierzyć się z procesem sądowym. Czy to zmieni sposób tworzenia seriali opartych na faktach? Widzowie czekają na rozwój wydarzeń, który może wpłynąć na przyszłe produkcje.
ZOBACZ TAKŻE: Tomasz Schuchardt hejtowany po roli w “Domu dobrym”. Widzowie mylą aktora z fikcyjnym bohaterem
Źródło: Instagram





