Końcówka 7. odcinka 3. sezonu „Rodu smoka” zostawiła nas z widmem zdrady w ekipie Czarnych, ale przecież nie było to pierwsze spotkanie tych postaci, prawda? Więcej spoilerów poniżej.
7. odcinek 3. sezonu serialu „Ród smoka” zakończył się mocną sceną zapowiadającą kolejny rozłam w ekipie Czarnych. Kiedy dokładnie doszło do tej zdrady Ulfa Białego (Tom Bennett)? Wyspecjalizowany w uniwersum „Gry o tron” serwis Winter is Coming znalazł odpowiedź.
Ród smoka sezon 3 – kulisy zdrady Ulfa Białego
Rzeczona scena zamykająca 7. odcinek jasno sugeruje, iż nie było to pierwsze spotkanie Ulfa i Ormunda (James Norton). Smoczy jeździec Czarnych przypomina, iż głowa rodu Hightowerów ostatnio obiecała mu zamek Honeyholt, na co sprytny dowódca Zielonych reaguje… obietnicą Driftmarku. Skupmy się jednak na tym, kiedy doszło do złożenia tej poprzedniej.
„Ród smoka” (Fot. HBO)Wspomniany wyżej serwis wnioskuje, iż musiało to być mniej więcej na etapie 6. odcinka i to jeszcze przed sceną, w której widzimy Ulfa i Hugh Młota (Kieran Bew) zmieniających się w obserwowaniu Tumbleton z oddali. To właśnie wtedy bowiem pierwszy z bękarcich jeźdźców skarży się kompanowi na sposób, w jaki traktuje ich Rhaenyra (Emma D’Arcy). Czyżby to właśnie wtedy Ormund namącił mu w głowie?
Co ciekawe, było to jeszcze przed tym, jak Daemon (Matt Smith) publicznie skarcił Ulfa i poniżył go na oczach mieszkańców Królewskiej Przystani. Jak wiemy z 7. odcinka 3. sezonu „Rodu smoka”, Ormund doskonale zdaje sobie sprawę z tej sytuacji, co oznacza, iż jego szpiedzy musieli być wówczas w pobliżu. jeżeli znacie treść pierwowzoru serialu, to zdajecie sobie sprawę, iż zmiana kolorów Ulfa jest już w gruncie rzeczy pewna. Co jeszcze nas czeka w finale?
W oczekiwaniu na rozwój wydarzeń koniecznie obejrzyjcie zapowiedź ostatniego odcinka nowej serii: „Ród smoka” sezon 3 – zwiastun finału. Wiele wskazuje na to, iż w końcówce bardzo dobrze przyjętej przez widzów odsłony przewaga raz jeszcze przesunie się na korzyść Zielonych. Co jeszcze wydarzyło się w 7. odcinku? Byliśmy świadkami iście epickiego powrotu tej nietypowej postaci.
















