Epicka bitwa w Gardzieli z 1. odcinka 3. sezonu „Rodu smoka” już za wami? jeżeli jesteście już po seansie premierowej odsłony nowej serii spin-offu „Gry o tron”, to zajrzyjcie za kulisy starcia, które ujawnili nam aktorzy.
Przed premierą 3. sezonu serialu „Ród smoka” Serialowa wraz z innymi mediami miała okazję spotkać się wirtualnie z gwiazdami hitowego serialu HBO. Wśród naszych rozmówców znaleźli się Steve Toussaint (Corlys Velaryon) i Abubakar Salim (Alyn z Hull), których postacie odegrały najważniejsze role w bitwie w Gardzieli. Jak wyglądały kulisy epickiego starcia?
Ród smoka sezon 3 – kulisy bitwy z Gardzieli z 1. odcinka
Wcielający się w Węża Morskiego Toussaint szczerze przyznał, iż odkładał seans 1. odcinka 3. sezonu „Rodu smoka” tak długo, jak było to tylko możliwe. „Jestem przerażony skalą tego przedsięwzięcia” – powiedział nam wówczas aktor, którzy zaczął wyliczać, ile czasu trwało kręcenie imponującej sekwencji bitewnej, począwszy od okresu przygotowań, aż do momentu, w którym aktorzy rzeczywiście znaleźli się na planie.
— Jeszcze tego nie widziałem. Jestem przerażony, bo zdaję sobie sprawę ze skali tego przedsięwzięcia. jeżeli chodzi o liczbę dni spędzonych na kręceniu tego wszystkiego, to było to od ośmiu do dwunastu tygodni. I to choćby nie uwzględnia prób, które odbywaliśmy. Nie uwzględnia też czasu, który Loni [Peristere, reżyser], Ryan [Condal, showrunner], kierownicy artystyczni, ekipa kaskaderska i w zasadzie cały zespół poświęcili wcześniej, aby ta sekwencja mogła powstać, bo jest ona potężna. To była naprawdę wielka sekwencja. A ilość przygotowań i czasu w to włożona to prawdopodobnie blisko pół roku. Prawdopodobnie choćby więcej.
Czas, jaki my na to poświęciliśmy, wyniósł około trzech, czterech miesięcy. I to była nieustanna praca. Ale było dobrze. Fakt, iż poświęciliśmy na to tyle czasu, pozwolił nam pobawić się tym i sprawił, iż ta sekwencja jest tak szalona i chaotyczna. (…) To pierwszy raz, kiedy brałem udział w czymś tak wielkim. A także pierwszy raz, kiedy tak bardzo bałem się obejrzenia czegoś tak wielkiego, bo po prostu chcę to zobaczyć na dużym ekranie.
„Ród smoka” (Fot. HBO)A jak ta epicka bitwa – którą Corlys i Alyn doświadczali z perspektywy starcia morskiego – wyglądała na planie? Podczas kręcenia rzeczonej sekwencji nie zabrakło zarówno efektów praktycznych (w tym statków i wody), jak i CGI wykorzystanego przede wszystkim za pośrednictwem green sreenów. Rzućcie okiem, w jaki sposób aktorzy przeżyli ten „kontrolowany chaos na planie”.
— Zbudowano dwa zbiorniki: mokry i suchy. Pierwszą część kręciliśmy w zbiorniku suchym. Zasadniczo, jak sama nazwa wskazuje, było tam sucho. Byliśmy na statkach, które specjalnie zbudowano. A potem, przez większą część bitwy, kręciliśmy w zbiorniku mokrym. Było bardzo głęboko, jakieś sześć metrów czy coś takiego. Wokół kręcili się więc nurkowie na wypadek, gdyby ktoś wpadł do wody i miał kłopoty, bo było tam mnóstwo lin i innych rzeczy, w które można było się zaplątać.
Jeśli chodzi o sam proces kręcenia, to był to kontrolowany chaos. Spędziliśmy wiele tygodni na opracowywaniu choreografii scen walk. Na planie wszystko zamontowano na gimbalach. Łódź się przechylała. Na podłodze było mnóstwo wody i mnóstwo czerwonego barwnika imitującego krew. Do tego manekiny czy cokolwiek to było, co rozłożono wokół „zwłok”, między którymi trzeba było się poruszać – wspominał Salim.
Przy tym wszystkim na planie bitwy w Gardzieli bynajmniej nie zabrakło adrenaliny. Choć aktorzy przyznają, iż w trakcie kręcenia czuli się jak najbardziej bezpiecznie, nawałnica atrakcji oddziałująca na przeróżne zmysły powodowała, iż każde zejście z planu kończyło się swego rodzaju „powrotem do rzeczywistości”.
— Weszliśmy na ten ogromny plan, a wokół nas były tylko green screeny. Same statki były ogromne, ale dookoła były te zielone ekrany. Musieliśmy więc wyobrażać sobie morze i nadlatujące smoki. (…) Czuliśmy się bezpiecznie, ale odnosiło się też wrażenie, iż wszystko może się zdarzyć. Wiesz, cały czas widzisz kaskaderów wpadających do wody. Widzisz ludzi ogarniętych płomieniami i pojawiające się jak gdyby znikąd strumienie krwi. To było szalone, zupełnie jak w jakimś parku rozrywki. Tylko iż to ty jesteś tym parkiem rozrywki, jesteś w samym środku i jest to po prostu bardzo surrealistyczne.
Warto wspomnieć o tych gimbalach, bo za każdym razem, gdy schodziliśmy z planu, mieliśmy nogi jak z waty, bo naprawdę czuło się, jakbyśmy byli na planie, który się kołysze i porusza. Więc tak, to było totalnie szalone i niesamowite doświadczenie – podsumował ekranowy Corlys Velaryon.
„Ród smoka” (Fot. HBO)Swoją drogą, Serialowa widziała już połowę odcinków najnowszej serii. Nasze wrażenia możecie przeczytać w tym miejscu: Ród smoka sezon 3 – recenzja. jeżeli chcecie być na bieżąco z kolejną serią, koniecznie sprawdźcie dokładną rozpiskę emisji: Ród smoka sezon 3 – kiedy odcinki.
Zerknijcie też, kto wygrał bitwę w Gardzieli w „Rodzie smoka”. Gdy sprawdzicie już rezultat największego morskiego starcia w historii Westeros, obejrzyjcie zwiastun 2. odcinka dalszej części 3. sezonu „Rodu smoka”. Na deser możecie lepiej przyjrzeć się nowym bohaterom spin-offu – oto, kim jest Roddy Ruina i jego Zimowe Wilki. A co stanie się po tej tragicznej śmierci w premierze „Rodu smoka”?















