No i Abruptum. Czyli "first special live blablabla" w Osace miesiąc wcześniej to żaden jednorazowy wyskok i można spodziewać się tego samego, co w przypadku Beherit.
Czyli Order From Chaos pewnie też, a i bohaterowie tematu raczej nie skończą po tym jednym. Dobrze w sumie, bo nie mam klopsu, żeby się pchać do Finlandii