Robert Revell – Torn Remnants Of Nobility

nowamuzyka.pl 1 dzień temu

Koszmar spełniony.

O ile powszechnie uznaje się, iż za wymyślenie industrialu odpowiada brytyjska grupa Throbbing Gristle, tak wszyscy badacze zjawiska zgodnie przyznają, iż ogromne znaczenie dla rozwoju tego nurtu miał australijski zespół SPK. Eksperymenty w wykonaniu tych pierwszych były głęboko osadzone w muzyce z lat 60. i 70. – gitarowej psychodelii i elektronicznej kosmische musik. Tymczasem formacja z Sidney nadała industrialowi zdecydowanie bardziej brutalne brzmienie, któremu naturalny napęd dawała punkowa furia. W efekcie dwa pierwsze albumy SPK – „Information Overload Unit” z 1981 i „Leichenschrei” z 1982 roku zdefiniowały nowe oblicze industrialu i stały się zaczynem dla dokonań całej rzeszy naśladowców.

Robert Revell miał zaledwie dziesięć lat, kiedy w jego ręce trafiła pierwsza z tych płyt. Gdy jej posłuchał, natychmiast poczuł, iż opisuje ona dokładnie to, co dzieje się w jego głowie. Kiedy zapytał ojca o ten album, okazało się, iż to on jest autorem znajdującej się na nim muzyki. Tak oto Graeme Revell chcąc nie chcąc wyznaczył dalsze losy swego syna. Robert z biegiem lat zaczął bowiem grać na gitarze, basie i perkusji, wchodząc w skład grup, wykonujących punk, metal, noise, blues czy jazz. Tworzył też własną muzykę, która stanowiła oprawę dźwiękową telewizyjnych seriali i filmów. W końcu zrealizował w pełni autorski album, który wydała wiedeńska wytwórnia Klanggalerie.

Zaczynając go słuchać, nie nastawiajmy potencjometru na zbyt dużą głośność. Oto bowiem „Five Forgotten Truths Of Enlightenment” rozpoczyna się od wyciszonego dronu, by nagle eksplodować ekstatycznym noise’m, w którym zanurzony zostaje metalowy growl. „Self Imprisonment Through Apathy” idzie dalej tym tropem, dodając od siebie zawodzącą partię syntezatorów i niepokojące głosy. W „Rewiring The Pleasure Circuitry” natężenie dźwięku wreszcie opada: basowe warkoty i fabryczne efekty układają się tu w hipnotyczny puls o plemiennym tonie.

„Patchwork Of Unwilling Organ Donors” lokuje się w formule rhythmic noise’u, osadzonego na rwanym bicie, który uzupełniają pulsujące przestery i przejmujący growl. Kiedy wydaje się, iż ten totalny atak na zmysł słuchu nie ustanie, dostajemy „Choking On The Dust Of Yesterday’s Dreams”. To wyciszona kompozycja, wypełniona przemysłowymi pomrukami i zredukowanym strumieniem cyfrowego szumu. Podobnie wypada „Forgiveness In The Face Of Regret”, wieńcząc płytę psychodeliczną partią gitary, wpisaną w gęstwinę mrocznych hałasów i przetworzonych odgłosów.

Sześć nagrań z „Torn Remnants Of Nobility” jest mocno zakorzenionych w dawnych dokonaniach SPK, ma jednak zdecydowanie bardziej ekstremalne brzmienie. Debiutancka płyta Roberta Revella pokazuje, iż współczesny industrial czerpie swą moc z innych źródeł: przede wszystkim z death i black metalu, ale też z mało znanego 45 lat temu japońskiego noise’u i nie wymyślonego jeszcze wtedy przez Lustmorda dark ambientu. Warto jednak zaznaczyć, iż „Torn Remnants Of Nobility” to bardzo osobisty album, zakorzeniony w wewnętrznych traumach swego autora. Sięga on po ekstremalne środki wyrazu całkiem świadomie, aby wyrazić w ten sposób nawiedzającego go koszmary. Trzeba odwagi, by stanąć z nimi twarzą w twarz.

Klanggalerie 2025

www.klanggalerie.com

www.facebook.com/pages/Klanggalerie

Idź do oryginalnego materiału