Robert Gawliński rozlicza się z przeszłością. "Oszukano nas, żeby nie powiedzieć — okradziono"
Zdjęcie: Robert Gawliński
— Był czas, gdy potrzebowałem butelki whisky dziennie, żeby normalnie funkcjonować. Wypijałem ją, a mimo tego czułem się trzeźwy. Dziś praktycznie w ogóle nie sięgam po mocne alkohole. (…) Szczęśliwie udało mi się nie uzależnić. Myślę, iż duża w tym zasługa moich synów. Chwilę po tym, jak przyszli na świat, postanowiłem zatrzymać się i zmienić swoje życie — mówi Plejadzie Robert Gawliński. Wokalista wspomina najważniejsze momenty z 35-letniej kariery Wilków.








