Na Comic Conie w San Diego Marvel ogłosił, iż Ryan Gosling zagra Ghost Ridera w nowym filmie reżyserowanym przez Shawna Levy’ego. Ogłoszenie wywołało duże poruszenie, a teraz do sprawy odniósł się Robert Downey Jr. Aktor wygląda na zadowolonego z tego castingu, jednak dorzucił też własną wizję.
Downey stwierdził, iż chętnie zobaczyłby Goslinga w nietypowym duecie – mowa o Nicolasie Cage’u. Propozycja była żartobliwa, ale od razu przyciągnęła uwagę fanów.
To nie pierwszy raz, kiedy w rozmowach o Ghost Riderze pojawia się nazwisko Nicolasa Cage’a. Cage zagrał Johnny’ego Blaze’a w dwóch filmach o tej postaci i przez lata był naturalnym kandydatem do powrotu. W świecie Marvela spekulowano więc, iż mógłby wrócić do roli, zwłaszcza w ramach multiversum. Tym razem jednak temat zszedł na inny tor.
Ryan Reynolds próbował zresztą wcześniej ściągnąć Cage’a do Deadpool & Wolverine. Według jego słów rozmowy faktycznie się odbyły, ale ostatecznie nic z nich nie wyszło. Mimo to pomysł na powrót Cage’a wciąż krąży pośród fanów.
Premiera nowego filmu o Ghost Riderze planowana jest na 2028 rok. Marvel ma jednak dłuższą przerwę kinową między dużymi premierami. Po Avengers: Doomsday studio wróci dopiero z Avengers: Secret Wars, zaplanowanym na 17 grudnia 2027 roku.
Feige tłumaczył, iż to świadoma strategia. Marvel chce skupić się na jakości, a nie na ilości. Jak podkreślił, przy zbyt wielu projektach łatwo stracić koncentrację. Dlatego najważniejsze mają być teraz właśnie Avengers oraz nowe filmy otwierające kolejny etap, w tym Ghost Rider.
Fot. główna: materiały prasowe.


















