Ridley Scott nie ma ostatnio dobrej passy w kinie. Jego ostatni film pt. "Gwiazdozbiór psa" został zrównany z ziemią przez wielu krytyków. W adaptacji powieści Peter Heller główna rola początkowo należała do Paula Mescala, ale – jeżeli wierzyć zagranicznym doniesieniom – 88-letni filmowiec miał zrezygnować z niego po niepowodzeniu "Gladiatora 2". Domniemany powód tej finansowej klapy jest kuriozalny.