Władysław Strzemiński i Andrzej Wajda. Dwie osobowości, które połączyła historia. 10 lat temu reżyser nakręcił swój ostatni film Powidoki. Obraz opowiadający losy artysty, który stając w obronie sztuki i swoich przekonań, został wrogiem władzy komunistycznej, był wyrazem uznania dla wrażliwości, oddania i hartu ducha malarza. Historia filmowa zaczyna się w Łodzi, w 1948 r., w okresie największego nacisku politycznego na artystów. To także rok, w którym do miasta na studia filmowe przyjeżdża Wajda. Doświadczenie panującej tu stagnacji, braku perspektyw i swobody twórczej przenika do jego filmów i staje się łącznikiem pomiędzy jego światem i światem Strzemińskiego. Potrafi się z nim utożsamić, dostrzegając w nim nie tylko artystę, ale człowieka walczącego z systemem, który chciał go za wszelką cenę zniszczyć. Mimo iż artyści nigdy się nie spotkali — gdy Wajda rozpoczął studia, Strzemiński przestał wykładać rysunek w filmówce i przeszedł do Szkoły Sztuk Plastycznych — reżyser pozostawał pod wpływem jego prac i teorii. Do ponownego przyjrzenia się relacjom mistrzów i samemu dziełu zaprasza wystawa PO WIDOKI. Poprzez dzieła plastyczne, videa i archiwa ukazuje proces powstawania filmu i jego bogate konteksty. Przybliża też życiorys samego autora, ukazując Wajdę jako artystę-malarza, który wybrał język filmu, by wyrazić to, czego nie potrafił oddać na płótnie i, mimo iż ostatecznie stanął za kamerą, nigdy nie zrezygnował z pędzla. Tworzył szkice, rysunki i akwarele, a cytaty malarskie przenikają całą jego twórczość.
Po widoki
Narodowe Centrum Kultury Filmowej, Łódź, ul. Targowa 1/3

Kadr z filmu Andrzeja Wajdy Powidoki.

















