Reżyser "Backrooms" o kulisach filmu. Ekipa gubiła się na planie

filmweb.pl 4 dni temu
Zdjęcie: plakat


Zbliża się premiera horroru studia A24 pt. "Backrooms. Bez wyjścia". Na temat filmu wypowiedział się jego reżyser. Co zdradził?

O czym opowie "Backrooms"?




Przypomnijmy, iż film inspirowany jest viralowym projektem found footage autorstwa Kane'a Parsonsa i przenosi widzów do niepokojącej, żółtej, biurowej przestrzeni przypominającej labirynt. Za kamerą produkcji stoi autor oryginalnych nagrań, dla którego jest to debiut w pełnym metrażu. Urodzony w 2005 roku twórca ma się czym pochwalić - przy "Backrooms" miał okazję pracować z aktorami nominowanymi do Oscara, główne role zagrali bowiem Renate Reinsve i Chiwetel Ejiofor.

Zarys fabuły jest następujący: Clark natrafia w podziemiach swojego sklepu na przejście do niepokojącej, na pierwszy rzut oka pustej plątaniny niekończących się korytarzy. Kiedy opowiada o tym swojej terapeutce, kobieta uznaje, iż mogą to być omamy zapowiadające pogorszenie jego stanu psychicznego. Sytuacja zmienia się, gdy Clark przestaje przychodzić na wizyty — zaniepokojona terapeutka postanawia odkryć, co się z nim stało. W trakcie poszukiwań trafia do rzeczywistości, gdzie czas traci sens, przestrzeń ulega dziwnym przemianom, a poza granicą widzialności kryje się coś nienaturalnego.

Kane Parsons o "Backrooms"




Parsons podkreśla, iż film różni się od oryginalnych materiałów większym naciskiem na konkretne postacie i ich samotność: .Rzadko widzimy na ekranie więcej niż jedną lub dwie osoby naraz.

Dużą wagę przywiązano też do odwzorowania estetyki znanej z YouTube’a. Reżyser, który sam nauczył się pracy w programie Blender, najpierw projektował przestrzenie cyfrowo, a następnie odtwarzano je fizycznie na planie, dbając o odpowiedni kolor (wypróbowano 50 tapet). Efekt? Ogromna scenografia o powierzchni około 2800 metrów kwadratowych, w której - jak przyznaje Parsons - niektórzy naprawdę się gubili.

Twórca konsekwentnie trzymał się też własnych zasad dotyczących świata przedstawionego. Backrooms nie są chaotycznie zmieniającą się przestrzenią, ale logicznym, choć nieskończonym labiryntem, który "żeruje na zdolności ludzkiego mózgu do mapowania przestrzeni i ich rozumienia".

Zdaniem Parsonsa popularność projektu wynika z głębszych lęków współczesności. Reżyser widzi w Backrooms metaforę zbiorowego niepokoju związanego z systemem społecznym.

W filmie zagrali też Mark Duplass, Finn Bennett oraz Lukita Maxwell. Za scenariusz odpowiada Will Soodik. Premiera światowa zaplanowana jest na 28 maja, ale w Polsce film zobaczymy nieco później - 19 czerwca.

"Backrooms. Bez wyjścia" - zwiastun filmu





Idź do oryginalnego materiału