„Retina i Parkietaż” Piotra Bosackiego w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

magazynszum.pl 11 godzin temu

Bosacki jest artystą–konstruktorem. Projektuje rygor po to, by przyłapać go „na gorącym uczynku” przemiany w naturę, błąd, materię wymykającą się spod kontroli. Zadaje precyzyjną instrukcję, a potem obserwuje, jak zaprogramowany porządek zaczyna się jąkać, odchylać, żyć na własny rachunek. Wystawa prezentuje dwie realizacje: film animowany Retina in Vitro, łączący czytany przez artystę poemat o talmudycznej konstrukcji z warstwą wizualną stworzoną dzięki druku 3D, oraz geometryczne kompozycje z cyklu Parkietaż Serialny. Wyrastają one z podobnego schematu ideowego: przekonania, iż porządek i przypadek nie są sobie przeciwstawne, ale jedno organicznie rodzi drugie.

Siatkówka — retina — pojawia się tu jako figura graniczna: miejsce, w którym abstrakcyjny zapis ubiera się w materię. Oko nie tylko rejestruje świat, ale też go wytwarza. Bosacki przypomina, iż proces ten zachodzi w nas samoczynnie: jest „trawiony” przez ciało, zanim do głosu dojdzie świadoma analiza. Artysta poddaje laboratoryjnej sekcji właśnie to pierwotne doświadczenie. Z kolei parkietaż — wzór, mozaika, partytura — to próba rekonstrukcji tego, co wyprodukowało oko: wizualna orkiestracja, w której geometryczne moduły zachowują się jak dźwięki w kompozycji muzycznej. Artysta projektuje te struktury tak, by z krótkiego algorytmu, małego nasiona, wyrastały formy przypominające organizmy żywe: raczej zrodzone niż stworzone, wyhodowane, a nie zbudowane.

Widok wystawy „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz
Piotr Bosacki, „Retina in vitro”, film, 2023, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz

Oba cykle łączy mickiewiczowski nerw — napięcie między „szkiełkiem i okiem” a „czuciem i wiarą”. Między racjonalnym poznaniem, które mierzy i klasyfikuje, a przeczuciem, które wyprzedza dowód. To rozdarcie Bosacki traktuje nie jako spór do rozstrzygnięcia, ale jako warunek niezbędny do tworzenia. Rozum i intuicja nie pracują tu przeciwko sobie: precyzyjny zapis służy jako rusztowanie, które artysta celowo poddaje kontrolowanej awarii, by mogła przez nie przeświecać żywa, pozaracjonalna jakość. Kiedy plastikowe włókna z drukarki 3D błądzą poza wektorowo wyliczonym torem, a przesunięcia fazowe łamią symetrię parkietażu, mechaniczność zaczyna pulsować wyrazem adekwatnym organizmom żywym: twarzom, roślinom i ciałom, w których to właśnie lekka niedoskonałość przyciąga uwagę.

Piotr Bosacki, „Obrazy białe”, z cyklu „10/5, 2026”, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz
Piotr Bosacki, „Obrazy białe”, z cyklu „10/5, 2026”, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz
Piotr Bosacki, „Retina in vitro”, klatka z filmu, wydruk 3D na blasze, 2023, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz
Piotr Bosacki, „Przelewki”, 2025, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz
Piotr Bosacki, „Przelewki”, 2025, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz
Piotr Bosacki, „Przelewki”, 2025, „Retina i Parkietaż”, fot. Kuba Rodziewicz

Pod powierzchnią wystawy wybrzmiewa pytanie: czy to, co łączy te prace, ta wspólna logika, zostało wymyślone, czy raczej odnalezione? Czy zastaliśmy je tak, jak zastajemy własne ciała — bezwolnie i bez większego wyboru? Być może rola artysty polega nie tyle na udzieleniu odpowiedzi, ile na ustawieniu aparatury i cierpliwym czekaniu, tak by pozwolić pytaniu pracować dłużej, niż trwa reakcja na nie.

Wystawa Retina i Parkietaż stanowi część cyklu indywidualnych prezentacji w Galerii 1., sąsiadującej z Magazynem Studyjnym Kolekcji Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. To przestrzeń łącząca funkcję przechowywania zbiorów z programem kuratorskim i edukacyjnym. Cykl prezentuje artystów i artystki, których prace znajdują się w zbiorach CSW.

Idź do oryginalnego materiału