Maria Wiernikowska pojechała do jednego z najbardziej zamordystycznych państw na świecie. To nie miejsce, gdzie można liczyć na szczerą rozmowę z ludźmi o wojnie czy polityce. A założenie, iż Polaków i Rosjan łączyła jeszcze stosunkowo niedawno jakaś, choćby "trudna" miłość, którą nadszarpnęła dopiero polityka, jest mocno dyskusyjne, by nie powiedzieć ekscentryczne - pisze dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek.