Recenzujemy "Lucky" z Anyą Taylor-Joy. Serial trafił na Apple TV

filmweb.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: plakat


Na platformę Apple TV trafiły właśnie dwa pierwsze odcinki serialu "Lucky". Anya Taylor-Joy wciela się w nim w złodziejkę, której plan skradzenia milionów dolarów nie idzie zgodnie z jej myślą. Przez siedem odcinków będziemy więc oglądali, jak jej bohaterka ucieka przed FBI oraz bezwzględnym szefem mafii.

Producentką projektu jest Reese Witherspoon, a na ekranie oglądamy też m.in. Timothy'ego Olyphanta oraz Annette Bening.

My już serial widzieliśmy, a swoimi wrażeniami dzieli się Łukasz Budnik. Jego recenzję "Lucky" znajdziecie już POD LINKIEM TUTAJ. Poniżej publikujemy jej fragmenty.

Recenzja serialu "Lucky" | Apple TV


I Should Be So Lucky
autor: Łukasz Budnik

W recenzji przeczytacie m.in.:

Pierwowzorem serialu produkcji Apple Studios jest wydana pięć lat temu powieść Marissy Stapley. Swego czasu książka bardzo przypadła do gustu Reese Witherspoon, która nabyła do niej prawa i wyprodukowała adaptację z ramienia swojej wytwórni Hello Sunshine. Fabuła serialu (której punkt wyjściowy nie do końca pokrywa się z tym, co możemy przeczytać w książce) opowiada o tytułowej Lucky, zmuszonej uciekać, gdy próba kradzieży dziesięciu milionów dolarów nie idzie zgodnie z planem. Nie tylko przed FBI, ale także przed tymi, którzy chcą te pieniądze odzyskać. Lucky, jako zaprawiona w bojach oszustka (co jest wątpliwą zasługą ojca, aktualnie osadzonego w więzieniu), kombinuje jak może, by nie dać się złapać.

"Lucky"
Autor pisze też:

Z początku może się wydawać, iż "Lucky" skupi się głównie na tym "kaskaderskim" aspekcie występu i nie pozwoli aktorce szczególnie wykazać się aktorsko. Na szczęście kolejne odcinki weryfikują ten pogląd; jest tu niejedna scena, w której Taylor-Joy ma okazję błysnąć i zademonstrować swoje umiejętności w graniu trudnych emocji. Punktem zwrotnym staje się czwarty odcinek, jeden z najlepszych w całym serialu, świetnie łączący dramatyczne momenty z widowiskową akcją. Nie jest to poziom zniuansowanej roli w "Gambicie królowej" (bo i materiał na to nie pozwala), ale aktorka zalicza tu kolejny udany występ.

I dalej:

W ogóle rodzicielstwo to motyw stale przewijający się przez "Lucky" – nie tylko w kontekście relacji tytułowej bohaterki z ojcem. Scenarzyści eksplorują to zagadnienie także przez pryzmat Priscilli (Annette Bening) i Cary’ego (Drew Starkey), teściowej i męża Lucky. I ta relacja też jest skomplikowana – bowiem to właśnie Priscilla jest jedną z osób, które chcą odzyskać skradzione miliony dolarów. Nadaje to nieco potrzebnego niuansu postaci Bening – bez niego byłaby dość sztampową antagonistką, która robi groźne miny i wysługuje się swoim ochroniarzem.

Całą recenzję serialu "Lucky" znajdziecie POD LINKIEM TUTAJ.

"Lucky" | Apple TV+ – zobacz zwiastun serialu z Anyą Taylor-Joy





Idź do oryginalnego materiału