Opowieść łączy wątki obyczajowe z kryminalnymi, ale najbardziej adekwatnym stwierdzeniem byłoby jednak określenie historii Philippe’a Pelaeza (scenariusz) i Guénaëla Grabowskiego (rysunki) jako kosmiczny thriller. Puste korytarze, mimo wszechobecnych kamer i sprawowanego przez mózg elektroniczny nadzoru, potęgują wrażenie niepewności i zarazem tajemnicy. Kolejne odkrycia, takie jak fragmenty nagrań czy dryfujące skafandry, zamiast zbliżać protagonistę do rozwiązania są wyłącznie przyczyną stawiania następnych pytań...