Recenzja komiksu: Wiedźmin: Kwestia ceny

konsolowe.info 18 godzin temu
Zdjęcie: Recenzja komiksu: Wiedźmin: Kwestia ceny


Jedna z najbardziej znanych opowieści, w których występuje wiedźmin Geralt dostała komiksową adaptację. Czy warto sięgnąć po Kwestię ceny również w tej formie?

Z całkowitą pewnością można stwierdzić, iż Wiedźmin to marka, która od wielu lat cieszy się ogromną popularnością. Jej największy rozkwit zawdzięcza moim zdaniem studiu CD Projekt RED. Trylogia przygód Geralta to rewelacyjne gry z gatunku RPG, które odznaczają się między innymi fantastycznym udźwiękowieniem i dialogami. Niemałe znaczenie ma oczywiście również jakość fabuły. Naturalnie to nie gry były pierwsze. Pierwowzorem dla całego wiedźmińskiego cyklu Redów były powieści i opowiadania. Napisał je Andrzej Sapkowski, a jednym z jego największych dokonań są bez wątpienia właśnie opowiadania o Geralcie. Składają się na dwa tomy, a jedna z najlepszych historii to właśnie Kwestia ceny. Przyznaję, iż bardzo lubię tę opowieść i często do niej wracam. Z ogromnym zainteresowaniem sięgnąłem więc również po komiksową wersję. Zajrzyjmy do tego tomu.

Historia w komiksie

Wiedźmin: Kwestia ceny przedstawia wydarzania nie tylko niezwykle istotne z perspektywy tytułowego łowy potworów. Komiks może też bowiem stanowić wprowadzenie do najważniejszych wydarzeń, jakie będą miały miejsce w Kontynencie. Wiążą się one oczywiście z Lwiątkim z Cintry, Ciri. Zdaję sobie sprawę, iż opowiadanie ma już kilka dekad na karku, a ponadto wątek był prezentowany między innymi w serialu oraz musicalu w gdyńskim Teatrze Muzycznym. Mam jednocześnie świadomość, iż niejeden czytelnik może nie znać książkowych przygód Geralta. Nie zamierzam w związku z tym psuć samodzielnego poznawania historii. Opiszę natomiast ogólne założenia. Geralt w wyniku pewnych zdarzeń ląduje na dworze królowej Calanthe. Spodziewa się ona bliżej nieokreślonego zagrożenia, toteż uważa, iż obecność wiedźmina byłaby wysoce wskazana.

Geralt, nie bez oporów, przystaje na zaproszenie monarchini i obserwuje przebieg bankietu, starając się trzymać na dalszym planie. Jak możecie się domyślać, nie uda mu się to. Nagle pojawi się pewien rycerz w specyficznej zbroi przypominającej jeża. Jeż z Erlenwaldu postara się upomnieć o to, co mu się należy, aczkolwiek efekt nie będzie początkowo jasny. Sapkowski w swoim opowiadaniu zadawał pytania o ludzką naturę oraz o dotrzymywanie umów. Nie inaczej jest w recenzowanym dziś komiksie. Naturalnie scenarzyści w pewnym stopniu pocięli oryginał, oferując w ten sposób krótsze, bardziej skondensowane dzieło. Komiks pokazuje również, co kryje się pod szalenie istotnym w sadze pojęciem prawa niespodzianki. Historia jest tu naprawdę fenomenalna i absolutnie chociażby ze względu na to warto sięgnąć po Kwestię ceny. Jednocześnie uważam, iż warto znać oryginał – opowieść w komiksie jest aż za bardzo skrócono. Nie mając pełnego obrazu sytuacji, wdziera się pewien chaos.

Ilustracje

Nie ukrywam, ze przypadły mi do gustu również ilustracje. Obfitują one w szczegóły i samo przypatrywanie się detalom sprawia niemałą przyjemność. Matteo Bellisario bardzo dobrze czuje, co wizualnie pasuje do świata wiedźmina i nie mogę się doczepić niemal do niczego. Małe uwagi mam co do pewnych napisów na stole, ale nie będę zdradzał w szczegółach, o co mi chodzi. Natomiast styl kreski jest bardzo przyjemny dla oka. Co prawda występują dość grube kontury, co wyraźnie akcentuje komiksowość tego zeszytu. Nie uważam tego jednak absolutnie za wadę. Podoba mi się także to, iż Geralt jest przedstawiony jako dość młody bohater. Jego wygląd można skojarzyć z „jedynką” od CD Projektu RED. Notabene to właśnie wtedy Geralt walczył ze strzygą, ale tę opowieść jeszcze Wam przytoczę. Napiszę tez bowiem recenzję komiksu przedstawiającego starcie Wiedźmina z tym potworem.

W recenzowanym dziś komiksie przez kolejne kartki przechodzi się bardzo fajnie i komiks adekwatnie płynie. Nie jest to długa opowieść – przeznaczono bowiem na nią nieco ponad 50 stron – ale nie brakuje w niej ważnych pytań oraz pewnych ironicznych, choćby kąśliwych komentarzy. Jest to więc jedna z tych rzeczy, które uwielbia niejeden fan Wiedźmina. Doceniam też mnóstwo detali na dworze Calanthe. Zachęcają one do uważnego przyglądania się scenom.

Podsumowanie

Wiedźmin: Kwestia ceny to w zasadzie komiks, którego – jak może się wydawać – nie da się zepsuć. Scenarzyści i ilustrator mieli przecież do dyspozycji wspaniały materiał źródłowy. Na szczęście podeszli do tematu ze sporym przywiązaniem do szczegółów. Sprawia to, iż komiks czyta się bardzo szybko, a przyjemna kreska tylko podbija korzystną ocenę komiksu. W moim przekonaniu każdy pełnoletni czytelnik powinien mieć to opowiadanie w kolekcji. A jeżeli dodatkowo jesteście fanem komiksów, to wniosek wysuwa się sam. Nie możecie przejść obok Kwestii ceny obojętnie. To niemal idealne przeniesienie klasycznego opowiadania na grunt komiksów. Do perfekcji brakuje rozbudowania niektórych wątków – na przykład przedstawienia Geralta jeszcze przed pojawieniem się na dworze. Nie zmienia to jednak w mojej ocenie faktu, iż Kwestia ceny to bardzo dobrze wydane około 20 złotych.

Liczba stron56
Wymiary16,7 cm x 25,5 cm
ScenarzyściAndrzej Sapkowski, Marta Krajewska
IlustratorMetteo Ballisario
Typ oprawymiękka ze skrzydełkami
Cenaod 19,98 zł
Komiks do zrecenzowania dostarczyło wydawnictwo Egmont.
Idź do oryginalnego materiału