Recenzja komiksu: Venom. Tom 2 – kosmiczny horror, który gryzie jeszcze mocniej

konsolowe.info 4 godzin temu
Zdjęcie: Recenzja komiksu: Venom. Tom 2 – kosmiczny horror, który gryzie jeszcze mocniej


Drugi tom „Venoma” od Egmontu rozwija mitologię symbiotów i pogłębia dramat Eddiego Brocka. Zapraszam na recenzję komiksu Venom. Tom 2.

Album Venom. Tom 2 zbiera w sobie zeszyty #11–21 oraz historię z Free Comic Book Day 2022, a przy tym serwuje bardziej surową, poszarpaną narrację niż pierwszy tom. Jednak zamiast prostego ciągu wydarzeń, dostajemy mozaikę wątków, które czasem zachwycają, a czasem wymagają… cierpliwości.

Powrót po siedmiu miesiącach

Kilka miesięcy temu przyglądałem się pierwszemu tomowi serii i zwracałem uwagę na jego ambitną strukturę. W mojej recenzji podkreślałem podział na kosmiczną historię Eddiego oraz bardziej przyziemny wątek Dylana. Marvel Fresh Venom. Tom 1 pokazywał, iż seria próbuje jednocześnie opowiadać dwie różne historie.

Recenzja komiksu: Marvel Fresh Venom. Tom 1

Twórcy postawili wtedy na rozmach i eksperyment, jednak całość bywała przytłaczająca. Nadmiar pomysłów potrafił zaburzyć rytm czytania, mimo iż sama koncepcja imponowała skalą. Drugi tom rozwija dokładnie ten sam kierunek. Jednak, zamiast upraszczać strukturę, jeszcze bardziej ją komplikuje. Dlatego odbiór całości zależy od tego, czy kupiliście tę konwencję już wcześniej.

Horror superbohaterski, który nie chce być łatwy

„Venom. Tom 2” kontynuuje mieszankę horroru i dramatu psychologicznego. Historia rozbija się na kilka linii fabularnych, dlatego czytelnik musi składać ją jak układankę. Jednocześnie klimat pozostaje ciężki i momentami przytłaczający. Eddie Brock przechodzi tutaj trudny okres. Stracił kontrolę nad własnym życiem, a jego relacja z symbiotem zmienia się w niepokojący sposób. Twórcy eksplorują jego psychikę oraz poczucie winy, dlatego historia zyskuje bardziej osobisty wymiar. Narracja bywa jednak nierówna. Antologiczna struktura powoduje skoki tempa, a przez to trudniej utrzymać emocjonalną ciągłość. Mimo tego całość przez cały czas przyciąga mrocznym klimatem.

Symbioty, mitologia i chaos kontrolowany

Drugi tom wyraźnie rozbudowuje mitologię symbiotów. Twórcy rozwijają kosmiczne wątki i pogłębiają historię ich pochodzenia. Dzięki temu świat przedstawiony nabiera większego ciężaru. Jednocześnie album działa jako pomost do większych wydarzeń w uniwersum. Widać przygotowania pod kolejne historie i konflikty, które dopiero nadejdą. Dlatego część wątków pozostaje niedomknięta. Taki zabieg działa różnie. Fani Marvela docenią powiązania i detale, jednak nowi czytelnicy mogą poczuć się zagubieni. W efekcie tom sprawia wrażenie fragmentu większej opowieści.

Rysunki: brutalne, odważne i nierówne

Warstwa wizualna robi ogromne wrażenie. Artyści eksperymentują z formą, dlatego kadry często wyglądają agresywnie i niepokojąco. Mrok, deformacja i ruch dominują niemal każdą stronę. Jednak różnorodność stylów wpływa na spójność. Każdy rozdział wygląda inaczej, co wzmacnia antologiczny charakter tomu. Z jednej strony podkreśla to klimat grozy. Z drugiej jednak wybija z rytmu. Czytelnik musi ciągle adaptować się do nowych rozwiązań wizualnych, co nie zawsze działa na korzyść narracji.

Free Comic Book Day – mały dodatek, duże znaczenie

Historia z Free Comic Book Day 2022 działa jako rozszerzenie głównej fabuły. Dodaje kontekst i wprowadza drobne elementy ważne dla przyszłych wydarzeń. Nie zmienia jednak zasad gry. Raczej uzupełnia większą całość i buduje napięcie przed kolejnymi historiami. Dzięki temu album zyskuje dodatkową warstwę, choć przez cały czas pozostaje konstrukcją fragmentaryczną. Troszkę przypomina to scenę po napisach w filmach Marvela.

Venom w Marvel Rivals – czy komiks coś zmienia?

W Marvel Rivals Venom działa jako agresywny tank walczący w zwarciu. Gra podkreśla jego siłę, mobilność i brutalny styl walki. Komiks pokazuje jednak bardziej złożoną postać. Eddie Brock walczy z własną tożsamością i ciężarem symbiota, dlatego jego historia nabiera głębi.

Fani gry znajdą tu więcej kontekstu psychologicznego. Nie dostaną jednak prostych odpowiedzi ani jednoznacznej wersji bohatera. Dlatego lektura rozszerza obraz Venoma, zamiast go upraszczać. Szczególnie dla graczy może to być interesujące uzupełnienie.

Podsumowanie

„Venom. Tom 2” pozostaje wymagającą kontynuacją. Album rozwija ambitne pomysły, ale jednocześnie komplikuje strukturę. Z jednej strony oferuje mroczny i odważny komiks superbohaterski. Z drugiej wymaga skupienia i znajomości wcześniejszych wydarzeń.

Liczba stron252
Wymiary16.7 x 25.5 cm
ScenarzystaAl Ewing, Ram V
IlustratorCafu, Brian Hitch
TłumaczZofia Sawicka
Typ oprawyMiękka
Cenaod 69,99 zł

Fani serii dostaną rozbudowaną mitologię i świetne wizualia. Nowi czytelnicy mogą jednak poczuć się przytłoczeni tempem i konstrukcją. Efekt końcowy pozostaje nierówny, ale intrygujący. Jednak właśnie ta niejednoznaczność sprawia, iż Venom w tej odsłonie zostaje w głowie na dłużej.

Komiks do recenzji dostarczył polski wydawca, Egmont.

Pamiętajcie, iż znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.

Idź do oryginalnego materiału