

Łatwo odnieść wrażenie, iż na przełomie wieków John Zorn skupiał się wyłącznie na swojej fuzji muzyki klezmerskiej z jazzem i innymi zachodnimi stylami. W rzeczywistości jednak robił wówczas też mnóstwo innych rzeczy. Choćby na dwuczęściowej serii albumów "John Zorn's Game Pieces", gdzie powrócił do tytułowej koncepcji game pieces. To rodzaj kontrolowanej improwizacji, z którym eksperymentowali już kompozytorzy w rodzaju Christiana Wolffa czy Iannisa Xenakisa, jednak dopiero saksofonista nadał tej formule tak zaawansowanego kształtu. Kompozycja sprowadzała się wyłącznie do formalnej struktury dla zbiorowej improwizacji, a nie jakiejś konkretnej treści muzycznej, jaką mógłby być np. zestaw harmonii. Utwory przypominają strategiczną planszówkę lub rozgrywkę sportową, przebiegającą według konkretnych zasad, ale spontanicznie, z praktycznie nieskończoną liczbą możliwych konfiguracji. Każde wykonanie jest niepowtarzalne, a jego przebieg nie jest znany przed zakończeniem.
Strukturę game pieces Zorna organizuje zestaw kart zawierających konkretne komendy oraz rozbudowany system gestów i sygnałów wydawanych przez dyrygenta, a raczej - trzymając się terminologii kompozytora - suflera. Muzycy, w zależności od aktualnie pokazywanej im karty, muszą np. przejmować improwizacje innych instrumentalistów, tworzyć tymczasowe podgrupy, a choćby okresowo formować tzw. jednostki partyzanckie, ignorujące polecenia i mające do dyspozycji szerszy zakres środków artystycznych. Co istotne, komunikacja odbywała się w dwie strony - instrumentaliści przy pomocy ustalonych gestów negocjowali wybór kolejnych kart. Była to zatem swego rodzaju gra strategiczna pomiędzy muzykami oraz suflerem, a nie jedynie podążanie instrumentalistów za improwizującym dyrygentem, jak np. u Butcha Morrisa. Co ciekawe, Zorn przez długi czas nie chciał publikować - ani choćby spisywać - swoich reguł, ponieważ zależało mu na osobistym instruktażu muzyków.
Czytaj też: [Recenzja] Butch Morris - "Current Trends in Racism in Modern America (A Work in Progress)" (1986)
Jako pierwszy w serii ukazał się "Xu Feng", zatytułowany od nazwiska tajwańskiej aktorki kina sztuk walki. Nagrań dokonano w sekstecie, obejmującym trzy pary muzyków grających na tym samym instrumencie: gitarzystów Freda Fritha (Henry Cow, Art Bears, Massacre, Naked City) i Johna Schotta, perkusistów Dave'a Lombardo (Slayer) oraz Williama Winanta (Mr. Bungle, Secret Chiefs 3), a także odpowiadających za elektronikę Chrisa Browna i Davida Slussera. Materiał skomponowany na długo przed zarejestrowaniem go na tej płycie - w znacznej części pomiędzy 1977 a 1989 rokiem - w tym wykonaniu okazuje się najbardziej brutalnym, gwałtownym oraz najszybszym ze wszystkich game pieces Zorna. Stylistycznie mieści się to wszystko gdzieś pomiędzy avant-progiem, noise rockiem oraz wczesnymi eksperymentami elektronicznymi. Instrumentaliści grają ekspresyjnie, wręcz agresywnie, ale zarazem ich improwizacje mają mnóstwo swobody i błyskotliwości, zachowując ścisłą interakcję.
Na drugą część cyklu trafiła najsłynniejsza z zornowskich game pieces, "Cobra" - opracowywana do 1984 roku i wielokrotnie wykonywana w rożnych składach, również przez orkiestry oraz bez udziału kompozytora. Tym razem utwór zaprezentowano w aparacie wykonawczym z nietypowym doborem dęciaków - puzonem i tubą - a także triem smyczkowym, fortepianem i innymi klawiszami, gitarą, dwoma basami, perkusją, perkusjonaliami, samplerem oraz elektroniką. W nagraniu uczestniczyło wielu regularnych współpracowników Zorna, w tym Ikue Mori, Mark Feldman, Erik Friedlander, Jamie Saft, Trevor Dunn czy Cyro Baptista, a także inne ważne postaci muzyki improwizowanej, na czele z pianistką Sylvie Courvoisier oraz gitarzystą Derekiem Baileyem. "Cobra" w porównaniu z "Xu Feng" jest muzyką bardziej stonowaną i subtelniejszą, ale niekoniecznie łatwiejszą w odbiorze - to swobodna improwizacja, zahaczająca o awangardowy jazz oraz muzykę współczesną, odwołując się zwłaszcza do Stockhausena, Varése'a i Cage'a. Na tej płycie kooperacja i wyobraźnia muzyków wypadają jeszcze bardziej imponująco - szczególnie biorąc pod uwagę bardziej wymagającą estetykę oraz większy skład.
Czytaj też: [Recenzja] Electric Masada - "At the Mountains of Madness" (2005)
Zorn przyznawał, iż istotne dla powodzenia wykonań game pieces było zebranie podobnie myślących muzyków, rozumiejących zasady kolektywnej współpracy oraz potrafiących rozumować w sposób taktyczny. Znakomicie udało się to na obu odsłonach "John Zorn's Game Pieces". Choć albumy zostały zarejestrowane w formie nieprzewidywalnych rozgrywek strategicznych pomiędzy instrumentalistami i suflerem, to ostateczny efekt brzmi wewnętrznie spójnie. Jednocześnie są to płyty o mocno odmiennym charakterze. "Xu Feng" ma szansę zainteresować także słuchaczy o bardziej rockowym nastawieniu. "Cobrę" natomiast cechuje wyższy próg wejścia, ale warto się podjąć tego wyzwania, bo to fascynująca muzyka i być może najważniejszy wkład Johna Zorna w muzykę.
Xu Feng: 8/10
Cobra: 9/10
John Zorn - "Xu Feng: John Zorn's Game Pieces, Volume 1" (2000)
1. The Valiant Ones; 2. The Fate of Lee Khan; 3. Legend of the Mountain; 4. The Assassins; 5. Dragon Gate Inn; 6. The Beauty of Yang Hui-chen; 7. Trouble at Spring Inn; 8. Hidden Fortress; 9. Hsia Nü; 10. Raining in the Mountains; 11. A Touch of Zen
Skład: John Zorn - dyrygent; Fred Frith - gitara; John Schott - gitara; Chris Brown - elektronika; David Slusser - elektronika; Dave Lombardo - perkusja i instr. perkusyjne; William Winant - perkusja i instr. perkusyjne
Producent: John Zorn
John Zorn - "Cobra: John Zorn's Game Pieces, Volume 2" (2002)
1. Pendet; 2. Tabana; 3. Uluwati; 4. Tamangiri; 5. Paras; 6. Sangeh; 7. Penganggahan; 8. Raksasa; 9. Goa Gajah
Skład: John Zorn - dyrygent; Josh Roseman - puzon; Marcus Rojas - tuba; Jennifer Choi - skrzypce; Mark Feldman - skrzypce; Erik Friedlander - wiolonczela; Sylvie Courvoisier - pianino; Jamie Saft - instr. klawiszowe; Derek Bailey - gitara; Mark Dresser - gitara basowa; Trevor Dunn - gitara basowa; Susie Ibarra - perkusja; Cyro Baptista - instr. perkusyjne; Annie Gosfield - sampler; Ikue Mori - elektronika
Producent: John Zorn










