Powrót hydraulików na wielki ekran
Bracia Mario powracają na wielki ekran. Nintendo i Illumination ponownie łączą siły, prezentując kolejny rozdział filmowej przygody najsłynniejszych włoskich hydraulików. Czy warto wybrać się do kina?
Pierwszy film o Mario i spółce był bardzo udanym debiutem Nintendo w nowej roli. Studio sprawnie przygotowało produkcję we współpracy z doświadczoną ekipą odpowiedzialną m.in. za animacje o Minionkach. Film cieszył się ogromną popularnością, więc decyzja o stworzeniu kontynuacji była tylko kwestią czasu.
Seans w większym gronie
Na seans wybrałem się tym razem większą ekipą – z rodziną oraz znajomymi i ich dziećmi. W sumie czterech dorosłych i czwórka najmłodszych widzów mogło wspólnie cieszyć się najnowszymi przygodami Mario.
Polscy fani ponownie musieli uzbroić się w odrobinę cierpliwości. Film zadebiutował u nas 10 kwietnia, około 10 dni po światowej premierze. Na szczęście to i tak znacznie krócej niż w przypadku pierwszej części, gdzie różnica wynosiła aż dwa miesiące. Z jednej strony cieszę się, iż czas oczekiwania nie był u nas długi. Z drugiej pokazuje to, iż Nintendo wciąż nie jest u nas aż tak popularne. Wyobrażacie sobie by podobny przestój czekał u nas filmy z uniwersum Gwiezdnych Wojen czy Marvela?
Fabuła i bohaterowie
Super Mario Galaxy Film to bezpośredni sequel, dlatego wiele elementów stanowi kontynuację znanych wątków. Tym razem nie trzeba już przedstawiać głównych bohaterów, choć film otwiera scena z udziałem Księżniczki Rosaliny. Jej efektowna walka stanowi mocny początek, choć sama postać odgrywa mniejszą rolę, niż można było się spodziewać.
Niedługo później wracamy do braci Mario, którzy podczas jednego ze zleceń odnajdują Yoshiego, swojego wiernego towarzysza z gier. niedługo potem Grzybowe Królestwo zostaje zaatakowane przez Bowsera Juniora, który próbuje uratować swojego ojca.
Akcja rozwija się dwutorowo: z jednej strony Peach i Toad realizują własną misję, z drugiej Mario, Luigi i Yoshi próbują ich odnaleźć. Nad wszystkim czuwa młody Bowser, pełniący rolę głównego antagonisty.
Antagoniści – niewykorzystany potencjał?
Bowser Junior wypada całkiem dobrze jako przeciwnik. Mniejszy i sprytniejszy od swojego ojca, musi polegać nie tylko na sile, ale też na inteligencji i zręczności. Jego magiczny pędzel, pozwalający tworzyć broń i przeszkody, stanowi interesujący element walki.
Powraca również Bowser, który po wydarzeniach z poprzedniej części przeszedł pewną przemianę. Początkowo wydaje się, iż jego postać zostanie pogłębiona, jednak ostatecznie twórcy wycofują się z tego pomysłu. To spore rozczarowanie, relacja między ojcem a synem mogła być znacznie ciekawiej rozwinięta.
Galaxy tylko z nazwy?
Fani serii Galaxy mogą poczuć lekki niedosyt. Mimo tytułu, film nie skupia się aż tak mocno na kosmicznych podróżach. Owszem, pojawiają się elementy znane z gier, zabawy grawitacją czy przemieszczanie się między planetami, ale stanowią one tylko część całości.
Znacznie wyraźniejsze są inspiracje Mario Odyssey, zwłaszcza w projektach odwiedzanych światów. Trzeba jednak przyznać, iż niektóre mechaniki po prostu lepiej sprawdzają się w grach niż w filmie.
Fanserwis i easter eggi
Film jest wręcz naszpikowany odniesieniami do historii Nintendo. Od subtelnych detali widocznych przez ułamek sekundy po bardziej oczywiste cameo.
Największą niespodzianką jest pojawienie się Foxa McClouda z serii Star Fox. To wyraźny sygnał, iż Nintendo zaczyna coraz śmielej budować swoje filmowe uniwersum. Czy to zapowiedź filmu w stylu Super Smash Bros.? Czas pokaże.
Oprawa audiowizualna
Pod względem wizualnym film prezentuje się znakomicie. Nowoczesna animacja stoi na najwyższym poziomie, a całość przypomina prawdziwy pokaz fajerwerków. To produkcja, którą zdecydowanie warto zobaczyć na dużym ekranie.
Na pochwałę zasługuje również muzyka. Brian Tyler ponownie świetnie wykorzystuje znane motywy z gier. Tym razem zrezygnowano z popularnych piosenek, w przeciwieństwie do pierwszej części nie usłyszymy tu żadnych licencjonowanych hitów.
Polski dubbing
Seans odbyłem w wersji z polskim dubbingiem i nie mam do niego większych zastrzeżeń. Jest poprawny, a tłumacze przemycili kilka żartów zrozumiałych głównie dla dorosłych widzów.
Mimo to chętnie obejrzę film ponownie w oryginalnej wersji językowej, choćby dla roli Jacka Blacka jako Bowsera.
Czy warto iść do kina?
Super Mario Galaxy Film to wysokobudżetowa produkcja skierowana przede wszystkim do młodszych widzów. jeżeli macie dzieci, choćby takie, które nie grają na co dzień w gry Nintendo, wizyta w kinie będzie bardzo dobrym pomysłem.
Dorośli mogą narzekać na prostą fabułę czy niewykorzystany wątek Bowsera, ale jednocześnie jest to historia znacznie bogatsza niż te znane z gier.
Moja ekipa bawiła się świetnie, i to jest chyba najlepsza rekomendacja. jeżeli podejdziecie do filmu z dystansem i odrobiną dziecięcej ciekawości, powinniście być zadowoleni.
To familijna rozrywka na wysokim poziomie audiowizualnym, która nie nudzi i potrafi zaangażować zarówno młodszych, jak i starszych widzów.
