
Cykl wakacyjny S02E10
To jedna z tych historii o albumie niemal kompletnie zignorowanym przez krytykę i słuchaczy, rozczarowanym twórcy rezygnującym z dalszej kariery, a także odkryciu po latach płyty przez hip-hopowców. Sample z utworu "Na boca do sol" w kawałkach MF Dooma czy Ludacrisa wzbudziły zainteresowanie brazylijskim artystą i jego eponimicznym albumem z 1972 roku, który zaczął trafiać na różne listy płyt wszech czasów. A sam Arthur Verocai zaczął koncertować po całym świecie i znów, po trzydziestu latach przerwy, nagrywać swoją muzykę. Od tamtej pory wydał trzy kolejne albumy studyjne, jednak największym jego osiągnięciem pozostaje ta pierwsza, niegdyś zlekceważona, a dziś kultowa płyta.
Brak zainteresowania longplayem w chwili premiery dziwi tym bardziej, iż Arthur Verocai nie był wówczas w Brazylii anonimową postacią. Już od kilku lat z powodzeniem działał jako producent, aranżer i twórca piosenek dla innych wykonawców. W tych rolach współpracował m.in. z Jorge Benem, Elis Reginą czy Ivanem Linsem. Działalność tę kontynuował także później, do drugiej połowy lat 80., choć jego głównym zajęciem stało się tworzenie dżingli do reklam. Było to zajęcie zdecydowanie poniżej możliwości tego zdolnego kompozytora o szerokich horyzontach muzycznych. Inaczej, niż u wielu brazylijskich twórców, jego muzyka nie wyrastała z ludowej tradycji. Dorastając na przedmieściach Rio de Janeiro kształtował swoje zainteresowania pod wpływem radia, gdzie równolegle poznawał lokalne style, jazz, klasykę oraz zachodni pop. Duży wpływ na jego twórczość miał funk i soul, ale też dokonania Franka Zappy czy Milesa Davisa. Przełomowym momentem dla Verocaia było też osobiste poznanie pod koniec lat 60. Miltona Nascimento oraz jego nowatorskiego podejścia do brazylijskiej muzyki popularnej.
Czytaj też: [Recenzja] Milton Nascimento - "Minas" (1975)
Na album składa się dziesięć utworów, w większości napisanych przez Arthura Verocaia z Victorem Martinsem, raz z Paulinho Tapajósem ("Dedicada a ela"), a raz samodzielnie ("Sylvia"). Całość trwa zaledwie 29 minut, jednak w nagraniach sporo się dzieje, szczególnie pod względem harmonii oraz aranżacji. Już w otwierającym płytę "Caboclo" melancholijną partię wokalną i folkowy akompaniament akustycznej gitary zestawiono ze skwierczeniem syntezatora, jazzującymi partiami pianina oraz gitary, a także bujną, filmową orkiestracją. A to wszystko w niespełna trzy minuty. "Pelas sombras" idzie z kolei w wyraźnie jazz-funkowym kierunku, dochodzi rytmiczny puls i sekcja dęta, ale melodyka pozostaje typowo brazylijska. Podobna mieszanka sprawdza się zarówno w bardziej stonowanym, instrumentalnym wydaniu - vide "Sylvia" - jak i w żywszych, świetnych melodycznie piosenkach "Presente grego" czy "Na boca do sol". Bardziej rockowo zaczyna się ballada "Dedicada a ela", a dopiero z czasem dochodzą funkowe i jazzowe elementy. "Seriado" dla odmiany eksponuje przede wszystkim wpływy lokalne, odgrywające też istotną rolę w nawiązujących do bossa novy "Velho parente" i "O mapa". Najbardziej wyróżnia się jednak finałowy instrumental "Karina" - wyjątkowo na tę płytę długi, ponad pięciominutowy, najbliższy jazzowej improwizacji, trochę w stylu bigbandowych nagrań Zappy, ale z latynoskimi perkusjonaliami.
Debiut Arthura Verocaia nie odbiega poziomem od ówczesnych płyt Miltona Nascimento czy Lô Borges, a łączy go z nimi podobne podejście do muzyki. To zbiór fantastycznych piosenek pop, o kunsztownych melodiach, harmoniach i aranżacjach, wykonanych z bardzo dużą biegłością instrumentalną, ale w sposób zupełnie bezpretensjonalny, bez zbędnego popisywania się techniką.
Ocena: 8/10
Arthur Verocai - "Arthur Verocai" (1972)
1. Caboclo; 2. Pelas sombras; 3. Sylvia; 4. Presente grego; 5. Dedicada a ela; 6. Seriado; 7. Na boca do sol; 8. Velho parente; 9. O mapa; 10. Karina (Domingo no Grajaú)
Skład: Arthur Verocai - wokal i gitara; Paulo Moura - saksofon altowy, saksofon sopranowy; Oberdan Magalhães - saksofon altowy, flet; Nivaldo Ornelas - saksofon tenorowy; Paulinho da Costa - trąbka, dodatkowy wokal; Hamilton Pereira da Cruz - trąbka; Edson Maciel - puzon; Sérgio Fernandes de Souza - puzon; Aloisio Milanez - pianino, pianino elektryczne; Luis Paulo Vimana - syntezator; Helio Delmiro - gitara; Luiz Alves - gitara basowa; Robertinho Silva - perkusja i instr. perkusyjne; Pascoal Meirelles - perkusja; Pedro Santos - instr. perkusyjne; Luiz Carlos, Célia, Carlos Dafé, Gilda Horta, Toninho Horta - dodatkowy wokal
Producent: Arthur Verocai



![To już ostatni taki weekend… Sprawdź, co można robić w Krakowie [INFORMATOR]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/04/krakow-mariacki-pexels-marcelo-gonzalez-1141370437-35737087-scaled.jpg)


![Rockowizna 2026: na Ławicy światowo! [RELACJA]](https://radiopoznan.fm/kdCmsAssets/render/id/346713/file_name/rocko.jpg)









