Recenzja #1220 Drużyna do zadań specjalnych

dicelandblog.pl 4 godzin temu

Poznaj Kociołka i jego towarzyszy i wraz z nimi wyrusz na wyprawę pełną przygód i tajemniczych misji. Walcz z wrogami, pomagaj przyjaciołom i zanurz się w świecie znanym z książek Marcina Mortki! Oto Drużyna do zadań specjalnych, kooperacyjna gra przygodowa dla miłośników humoru i karcianych wyzwań.

Informacje o grze

Autor gry: : Jan Maurycy Święcicki

Wydawnictwo: Portal Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 30-60 minut

Wiek: 12+

Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Portal Games. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl

Bardzo mnie cieszy, iż powstają kolejne planszowe adaptacje znanych książek i komiksów. Przeniesienie do gry bohaterów, ich przygód, a także otaczającego ich świata, zdecydowanie zwiększa immersję i pozwala na bliższe spotkanie z ulubionymi postaciami. To również doskonała okazja, aby spotkać ze sobą miłośników książek i gier planszowych – zarówno jedni, jak i drudzy być może odkryją nowe hobby. Drużyna do zadań specjalnych to seria (już 11!) książek, której autorem jest znany polski pisarz Marcin Mortka. Opowiada ona o grupie przyjaciół, która zarabia na życie, podejmując się różnych misji (niekoniecznie z własnej woli). To seria błyskotliwa, pełna przygód, humoru, świetnych tekstów i… dobrego jedzenia. Głównym bohaterem jest bowiem właściciel karczmy, który podczas podróży często gotuje dla swoich towarzyszy najróżniejsze, pyszne potrawy.

Za każdą grą opartą na książkach stoi cały sztab ludzi. Nie inaczej było w przypadku Drużyny do zadań specjalnych… Za mechanikę gry odpowiedzialny był Jan Maurycy (autor m.in. „Thorgal Gra Planszowa” i „Jakub Wędrowycz: Upiorne Wczasy”), a ilustracje stworzyła Hanna Kuik (inspirując się klimatycznymi grafikami Piotra Sokołowskiego, który projektował okładki książek). Muszę przyznać, iż grafiki idealnie pasują do bohaterów, nie byłabym w stanie sobie ich lepiej wyobrazić!

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Drużyna do zadań specjalnych zajmuje pudełko średniej wielkości, w którego środku znajdziemy przegródki, dzięki którym możemy wygodnie uporządkować elementy gry. A tych jest dość sporo… Zestawy kart poszczególnych bohaterów, karty scen podstawowych i scen przeciwników, żetony, kostki, plansza oraz dobrze napisana instrukcja. Wszystkie elementy zostały porządnie wykonane i dobrze prezentują się na stole. Jedyne zastrzeżenia mam do małych znaczników postępów scen, obawiam się, iż mogą się zagubić w ferworze „walki”. Na szczególną pochwałę zasługą zestawy kart członków drużyny. Każda talia ma własny rewers i wyjątkowe zdolności, aż chce się sprawdzić rozgrywkę każdym z bohaterów!

Zasady gry wymagają nieco skupienia i dokładnego wczytania się w instrukcję, na szczęście po pierwszej rozgrywce wszystko staje się jasne. Na początku trzeba pamięć o większych i mniejszych zasadach, które niekoniecznie są intuicyjne dla nowych graczy. W każdej turze mamy możliwość zagrania kart naszej postaci i dołożenia jej w wybrane miejsce. Dopasowanie symboli po prawej i lewej stronie umożliwia nam przesunięcie znacznika postępu. W tym momencie możemy uzyskać wsparcie od towarzyszy, którzy mogą zdecydować się na dołożenie swojej karty i „odpalenie” jej specjalnej umiejętności. Kiedy uda nam się ukończyć daną scenę i zebrać wymaganą liczbę symboli, musimy jeszcze… rzucić kostkami. W zależności, co na nich wypadło, możemy wykorzystać zdolność specjalną naszego bohatera, bądź też spowolnić scenę, a zatem cofnąć żeton postępu. Kiedy nie uda nam się zebrać wystarczającej liczby symboli, musimy przesunąć żeton Przeciwnika na jego torze. Czekają tam na nas niezbyt przyjemne „niespodzianki”.

Aby wygrać grę, należy zneutralizować kartę Przeciwnika (która jest znacząco silniejsza od „zwykłych” kart), bądź z powodzeniem ukończyć pozostałe sceny, uważając, aby żaden z graczy nam po drodze nie zginął… W takim przypadku rozgrywka od razu kończy się niepowodzeniem.

Recenzja gry

Drużyna do zadań specjalnych nieco mnie zaskoczyła… Nie spodziewałam się, iż gra będzie aż tak wymagająca, jeżeli chodzi o spełnienie warunków zwycięstwa. To nie jest lekki spacerek, a raczej dość trudna wędrówka, podczas której czekają na nas najróżniejsze znoje podróży! Z każdej strony coś tracimy, a to punkty życia, a to karty, a to z trudem wywalczony postęp… Rozgrywka wymaga koncentracji, planowania, a przede wszystkim ścisłej współpracy. Umiejętności wsparcia są bardzo przydatne i pozwalają nieco złagodzić negatywne efekty. Co ciekawe, im więcej graczy, tym nasza drużyna rośnie w siłę i łatwiej o wygraną. We dwie osoby jest dość ciężko, a we 3 i 4 możemy już szybciej pomyśleć o zwycięstwie. Przez całą zabawę musimy pamiętać, iż tylko ukończenie karty sceny (i oczywiście szczęśliwe rzuty kośćmi), pozwolą nam urządzić „obozowisko”, podczas którego zyskamy możliwość dobrania kart. Brak kart do zagrania oznacza bowiem naszą porażkę i koniec gry.

Warto wspomnieć także o wariancie solo. Jest on praktycznie identyczny z podstawową rozgrywką, z tym iż dobieramy dwóch, zamiast jednego bohatera i wzajemnie wspomagamy nasze postacie. Gra jest dość długa, a scen do ukończenia jest sporo. Z tego względu to pozycja, która sprawdzi się, jak będziemy mieć nieco więcej czasu. To, co najbardziej spodobało mi się w grze, to poznawanie możliwości różnych postaci. Pokazuje to świetnie, jak cechy bohaterów wzajemnie się uzupełniają. Spodobał mi się również wybór złoli i ich unikalne tory. Dzięki temu gra staje się jeszcze ciekawsza i bardziej zróżnicowana. Z kolei przeszkadzała mi nieraz uciążliwa losowość, szczególnie podczas rzutów kostkami. Kości jednak dobrze pokazują znaczenie losu i dobrze komponują się w klimat znany z książek.

Podsumowanie

Drużyna do zadań specjalnych to wciągająca, kooperacyjna gra przygodowa, nie tylko dla miłośników serii książek Marcina Mortki! To gra, w którą spokojnie zagrają osoby lubiące klimat fantasy w grach karcianych, a które nie przeczytały książek związanych z grą. To również gra, która spodoba się osobom, które na co dzień nie grają w planszówki, a chcą spotkać swoich ulubionych bohaterów. Muszę przyznać, iż rozgrywka jest dość wymagająca, a pokonanie przeciwnika wcale nie jest takie proste! Gra wymaga ścisłej współpracy i kombinowania, przyda się również nieco szczęścia i pomocy Doli… Polecam, dla mnie to świetne uzupełnienie książek i jedna z lepszych planszowych adaptacji.

Mocne Strony:

  • klimatyczne grafiki idealnie pasujące do bohaterów książek,
  • ciekawe, wciągające zasady rozgrywki,
  • możliwość spotkania ulubionych książkowych bohaterów,
  • sprawdzi się dla miłośników kooperacji i gier przygodowych, w których trzeba nieco pokombiniwać,
  • dość trudna do wygrania, wymaga nieco wprawy,
  • wariant solo,
  • atrakcyjna cena.

Słabe Strony:

  • łatwiej wygrać w większym gronie graczy,
  • ukończenie wszystkich scen zajmuje dość sporo czasu (około godziny),
  • niekiedy uciążliwa losowość (dobór kart, kości).

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Idź do oryginalnego materiału