"Rebelia" przerazi miliarderów? Na to liczy Andrew Garfield

filmweb.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Andrew Garfield ma nadzieję, że "Rebelia" przerazi miliarderów. "Chorzy na duszy"


Andrew Garfield wziął udział w spotkaniu towarzyszącym pokazowi filmu "Rebelia" Paula Greengrassa i wyraził nadzieję, iż produkcja skłoni widzów do refleksji. Aktor, który wciela się w głównego bohatera, uważa nawet, iż film może być powodem do niepokoju dla najbogatszych ludzi świata.

Garfield i Greengrass o "Rebelii"



Getty Images © Matt Winkelmeyer


Garfield stwierdził: Liczę na to, iż film poruszy widzów. Że coś w nich obudzi, iż wszyscy dostrzeżemy w losach bohaterów z odległego miejsca i czasu odbicie własnych problemów i iż może to wskazać nam jakiś kierunek. A jeżeli obejrzą go jacyś miliarderzy, mam nadzieję, iż będą śmietelnie przerażeni.

W dalszej części spotkania aktor skomentował słowa, które padają w filmie: Nie będzie pokoju, dopóki nie zostaniemy uzdrowieni. Greengrass uznał je za aktualne zarówno dziś, jak i 600 lat temu, a Garfield odniósł i tę kwestię do wspomnianych miliarderów: To właśnie oni mogą być najbardziej chorzy na duszy. W pewnym sensie to oni najbardziej potrzebują uzdrowienia.

"Rebelia" jest napisanym i wyreżyserowanym przez Greengrassa widowiskiem ukazującym prawdziwe wydarzenia, które stały się inspiracją dla legendy o Robin Hoodzie. Garfield gra rolnika w XIV-wiecznej Anglii, który staje na czele buntu przeciwko królowi Ryszardowi II (Woody Norman). Powodem rebelii jest brutalny podatek wprowadzony po wyniszczającej epidemii.

Film trafi do amerykańskich kin 10 września.

"Rebelia" - zwiastun





Idź do oryginalnego materiału