W ostatnim czasie widzowie amerykańskiego Super Bowl mieli okazję zobaczyć pierwszy zwiastun nadchodzącej produkcji Davida Finchera – The Adventures of Cliff Booth. W internecie oczywiście zawrzało. Chociaż wiele osób jest podekscytowanych zapowiedzią, pojawiły się również głosy niezadowolenia.
O projekcie zrobiło się głośniej, gdy zapowiedziano, iż będzie to kooperacja Quentina Tarantino z Davidem Fincherem. Chociaż Tarantino bardzo chciał rozszerzyć historię granej przez Brada Pitta, równocześnie The Adventures of Cliff Booth nie było zaplanowane jako jego finalny, dziesiąty film. Tak oto na scenę wkracza David Fincher, który zrealizuje przygotowany scenariusz dla platformy Netflix.
Po pierwszym zaprezentowaniu zwiastuna, pośród głosów zadowolenia, pojawiła się krytyka wizualnej strony materiału. Komentujący zwracają uwagę na duże ziarno trailera, co w połączeniu z niską jakością powoduje, iż jest on niewyraźny i wydaje się zabrudzony. Dodatkowo, zdecydowana większość scen dzieje się w nocy lub w ciemnych pomieszczeniach, przez co jest słabo doświetlona. Te dwie cechy połączone ze sobą sprawiły, iż dla wielu oglądających zwiastun był nieczytelny. W całej sprawie nie pomaga również niska jakość zwiastuna, który został udostępniony w social mediach. Kompresja materiału sprawiła, iż nie prezentuje się on najlepiej.
Równocześnie, wiele osób zaczęło zastanawiać się nad wizualną stroną The Adventures of Cliff Booth. Bazując na dostępnym klipie, trzeba przyznać, iż odbiega ona od tego co widzieliśmy w Pewnego razu w… Hollywood. Raz jeszcze trzeba podkreślić, iż tym razem jest to produkcja Davida Finchera. Jak wielu komentujących zauważyło, reżyser kultowego Siedem lubuje się właśnie w takiej stylistyce. Wiele jego projektów wypełnionych jest ciemnymi i mrocznymi scenami z naprawdę oszczędnym oświetleniem.
Drugą istotną kwestią jest sama fabuła filmu. Chociaż akcja dzieje się w świecie filmu Pewnego razu… w Hollywood, to tym razem skupimy się na przyjacielu postaci granej przez Leonarda DiCaprio, Cliffie Boothu. Zwiastun zapowiada tematykę poważniejszą, przepełnioną gangsterami i mrocznymi zakamarkami Hollywood lat 70. To wydaje się mieć swoje odzwierciedlenie w stylistyce obranej przez Finchera. Miejmy nadzieję, iż kolejne zwiastuny będą lepszej jakości i zdradzą nam nieco więcej na temat nadchodzącej produkcji.
fot. główna: kadr ze zwiastuna filmu
