Razem w życiu i na scenie. Dorota Chotecka i Radosław Pazura o rodzinie

swiatseriali.interia.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Choć oboje są popularnymi aktorami, najwyższą wartością jest dla nich rodzina i wiara. Radosław Pazura i Dorota Chotecka zdradzają, jak ekstremalne wydarzenia zmieniły ich spojrzenie na codzienność i dlaczego to właśnie wspólne wartości pozwalają im przetrwać największe kryzysy.


Radosława Pazurę poznała jeszcze w czasach studenckich, a wszystko zaczęło się od... recytowania "Pana Tadeusza". Aktorka na pierwszym spotkaniu zapytała swojego przyszłego męża, co prezentował na egzaminie wstępnym.
Od 2003 roku są małżeństwem i od tamtej pory pozostają nierozłączni. Dziś są partnerami nie tylko w życiu prywatnym, ale też na scenie.



"halo tu polsat": mistrzowskie zagranie


Para wciąż jest aktywna zawodowo, a teraz współpracuje nad wspólnym spektaklem "Opiekunka na zabój". Jak się jednak okazuje, to zmieniło się dopiero niedawno - do tej pory unikali pracy razem. I niestety, jak sami przyznają, aktor przed premierą bywa nieznośny.Reklama
Jednak Dorota Chotecka i Radosław Pazura wypracowali sobie bezpieczną rutynę.


"Jak ja mam premierę, to Radek schodzi mi z drogi" - opowiadała aktorka, a jej mąż dodał:
"Czujny obserwator. Radar, który po prostu musi zejść".
Ale spokojnie, para zapewnia, iż działa to w dwie strony i osoba, która w tym momencie ma mniej obowiązków, przejmuje opiekę nad domem. A jak to wyglądało, gdy ich córka Klara była jeszcze dzieckiem?
"Radek, jak się Klara urodziła, nie przyjął dwóch ogromnych ról w serialach, takich bardzo dużych. Może nie miałby pracy do tej pory, ale zrezygnował, żeby być z dzieckiem. Później się dzieliliśmy - jak ja dostawałam propozycję, to Radek rezygnował, jak Radek dostawał propozycję, to ja byłam".
Para postrzega tamten okres w życiu jako świetną lekcję - dzięki niej odkryli w sobie nowe zasoby, które dopełniły ich nie tylko jako ludzi, ale też aktorów.

Otwarcie mówią, co ich łączy


Para otwarcie mówi o swojej wierze - twierdzą, iż to właśnie ona najbardziej ich do siebie zbliżyła.
"W naszym związku jest ktoś trzeci. Bez Niego nie dalibyśmy sobie rady. To nasza opieka i opoka. Pan Jezus. Czasami takie ekstremalne wydarzenia oświetlają nasze życie mocnym światłem" - mówił Radosław Pazura w rozmowie z Plejadą.
Idź do oryginalnego materiału