Raye przyznała, iż rozpłakała się w studiu nagraniowym, czując ogromną presję tworzenia nowych hitów.
Po sukcesie debiutanckiego albumu „My 21st Century Blues” i wielu prestiżowych nominacjach, artystka wyznała, iż czuje się przytłoczona oczekiwaniami dotyczącymi kolejnych hitów.
Raye opublikowała na TikToku nagranie, w którym wyjaśniła, dlaczego przez ostatni czas rzadko udzielała się w mediach społecznościowych:
Za dużo myślałam o wszystkim i się rozpłakałam. Dlatego byłam offline – poprzeczka jest naprawdę wysoko.
Artystka przyznała, iż pierwsze pięć sesji nagraniowych było dla niej bardzo trudne, ponieważ nie potrafiła niczego stworzyć. Wokalistka uspokoiła fanów, iż teraz czuje się pewniej i jest gotowa na nowe wyzwania:
Chcę ufać swojej intuicji, mam nadzieję, iż podejmę adekwatne decyzje i, co najważniejsze, chcę wierzyć w to, co robię, choćby jeżeli nikt inny w to nie wierzy, to ja wierzę.
Raye zakończyła współpracę z wytwórnią Polydor Records w 2021 roku. Twierdziła wtedy, iż firma odmówiła wydania jej albumu „My 21st Century Blues”. Krążek ostatecznie ukazał się niezależnie nakładem Human Re Sources w lutym 2023 roku.