Raperzy politykierzy. Co ich ciągnie do Nawrockiego? W tej grze chodzi o zasięgi | Wyjście z bloku

polityka.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Grzegorz Jakubowski / Kancelaria Prezydenta RP


Karol Nawrocki chętnie pokazuje się z raperami. Oni z nim zresztą też. Krytyczny wobec polityki gatunek zaczął wyrażać sympatię do jej przedstawicieli. Ale czy za chwilę się nie odwróci? Pod koniec sierpnia Karol Nawrocki zaprosił młodzież do Juraty. Dwudniowa impreza miała być „miejscem spotkania głowy państwa z młodym pokoleniem”, ale Kancelaria Prezydenta przewidziała, iż nie samą wymianą myśli z ministrami i szefem BBN młodzież żyje, warto więc zadbać o poziom dopaminy uczestników. Dlatego na plaży i scenie można było spotkać wiele osób znanych z telewizji, a jednym z wykonawców był Kubańczyk.

Nie był największą gwiazdą (na scenie występował również Skolim), sam też nie należy do czołowych polskich raperów (bliżej mu do youtubera) i prawdopodobnie jego występ przeszedłby bez większego echa, gdyby nie przemowa, którą raczył zgromadzonych. „Uważam, iż robimy bardzo historyczną rzecz. Że w końcu mamy prezydenta, który wychodzi do młodych, który rozmawia z nami, który słucha o naszych potrzebach. Bo jakby nie było, my za jakiś czas, ci młodzi, będziemy decydować o tym, jak to państwo wygląda” – perorował ze sceny.

Słowa Kubańczyka prowokują pytanie, co i kiedy się zmieniło, iż najbardziej krytyczny wobec polityki gatunek zaczął wyrażać zainteresowanie, a choćby sympatię do jej przedstawicieli. W przypadku prezydenta odpowiedź nasuwa się sama: aktywność Karola Nawrockiego – od kebaba po siłownię – zatacza viralowe kręgi w portalach społecznościowych, a rap do tak pojmowanej autentyczności pasuje jak ulał.

Czytaj też: Kulisy prezydenckich rezydencji. Nawrocki jest sprytny. Tu też gra swojaka: siłka, skuter i meleks, korty nie

Dzwoni RP

Z innym raperem Nawrocki przeciął się – jak mawia młodzież – przy okazji obchodów rocznicy zaprzysiężenia go na urząd głowy państwa.

Idź do oryginalnego materiału