Kamera, akcja! W Jeruzalu w gminie Mrozy realizowane są zdjęcia do 11. sezonu uwielbianego przez Polaków serialu "Ranczo". To powrót do fabuły po 10 latach. Na planie była nasza reporterka Olga Kwaśniewska.
"Są trudności"
Jeruzal wciela się w rolę serialowych Wilkowyj. Na planie są znane z poprzednich sezonów twarze – od Cezarego Żaka czy Artura Barcisia po Pietrka, czyli Piotra Pręgowskiego. Olga zapytała aktora, co nas czeka w nowej odsłonie "Rancza".
– Co ciekawego? To jakby oczywiste, iż tajemnic handlowych nie możemy zdradzać, ani żadnych wątków uchylać. Dużo się dzieje, dużo sympatyków przyjeżdża, fajny plan. Są pewnego rodzaju trudności. Jak wiecie, one dotyczą wszystkich, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Jest wysoka temperatura, jest gorąco. Mam nadzieję, iż równie gorąco będzie przyjęty produkt. No ale czego się nie robi dla fanów. Mam nadzieję, iż spełnimy wasze oczekiwania, iż będziecie z nas dumni – powiedział jej Pręgowski.
– Ja pamiętam, jak 20 lat temu zaczynaliśmy. To była podobna pogoda, gorąco, tylko dzisiaj to mamy takie lżejsze buty, a wtedy mieliśmy założone – ja i Bogdan – gumofilce, więc później po zdjęciach wylewaliśmy wodę z tych gumofilców. Dużo się nawadniamy, bezprocentowo – wspominał Sylwester Maciejewski, który wciela się w rolę Solejuka.
"Nie czuć tych 10 lat"
Serialowy Hadziuk, czyli Bogdan Kalus cieszy się z powrotu na plan.
– W ogóle nie czuć tych 10 lat. Wczoraj, kiedy ja zacząłem zdjęcia, przyjechałem tutaj na plan i to odbyło się na tej zasadzie, jakbyśmy skończyli pół roku temu i robili po prostu następny sezon. W zasadzie nic się nie zmieniło. Jest to bardzo dobrze napisany scenariusz i myślę, iż widzowie będą bardzo, bardzo zadowoleni, bardzo zaskoczeni, bo ja też jestem na przykład zaskoczony, iż to jest z mojego punktu widzenia aż tak dobrze napisane – mówił.

"To nie jest nasze Ranczo"
Reżyser Wojciech Adamczyk przyznał, iż to podróż sentymentalna i duże wyzwanie, by sprostać oczekiwaniom widzów.
– Nie wiadomo, jak widzowie nas przyjmą, dlatego iż oni przyzwyczaili się jak wyglądają aktorzy, jak opowiadamy, jak wyglądają wnętrze. Może to być tak, iż to będzie atrakcja dla widzów, iż będą sobie odkrywali, czym się to różni od dawnego "Rancza", a mogą powiedzieć "No sorry, ale to nie jest nasze "Ranczo"". Jednak nerwy będą większe chyba niż w przypadku tego pierwszego sezonu w 2006 roku i premiery, bo musimy dorównać do tego, co sami stworzyliśmy – powiedział.
Wokół planu zgromadzili się fani, którzy obserwowali nagrywanie scen. Niektórzy przyjechali tu choćby z Kalisza w Wielkopolsce. – Można powiedzieć, iż na tym serialu byłam wychowana i po prostu jestem bardzo zżyta z tymi aktorami – przyznała jedna z fanek.
Choć "Ranczo. Zemsta wiedźm" będzie mieć premierę w 10 lat po emisji ostatniego odcinka poprzedniego sezonu, to scenariusz w całości należy do nieżyjącego już Andrzeja Grembowicza, który napisał poprzednie serie. Reżyser Wojciech Adamczyk potwierdza - jest na co czekać.
W swoich rolach wystąpią jak dotychczas Cezary Żak, Artur Barciś czy Ilona Ostrowska. Postacie grane przez zmarłych już aktorów - m. in. Franciszek Pieczka czy Paweł Królikowski - nie są zastępowane przez innych artystów. Zdjęcia potrwają do 19 sierpnia. Premiera sześcioodcinowego sezonu już jesienią w Telewizji Polskiej.















