Rambo wraca w prequelu. Sylvester Stallone dołącza do projektu jako producent

popkulturowcy.pl 2 godzin temu

Studio Lionsgate potwierdza prequel serii Rambo z Noah Centineo w roli głównej. Co ważne, projekt uzyskał wsparcie Sylvestra Stallone’a. Aktor dołącza do produkcji jako producent wykonawczy. Zdjęcia już realizowane są w Tajlandii, a za kamerą stoi Jalmari Helander, reżyser filmu Sisu.

To istotna wiadomość dla fanów serii. Pomysł filmu o Rambo bez udziału Stallone’a od początku budził sporo wątpliwości. Choć postać stworzył David Morrell w powieści First Blood, to właśnie Stallone nadał jej filmowy charakter. Aktor zagrał w pięciu częściach serii, współtworzył scenariusze wszystkich filmów, a także wyreżyserował czwartą odsłonę zatytułowaną Rambo.

Stallone potwierdził swoje zaangażowanie w projekt w mediach społecznościowych. Na razie nie wiadomo jednak, jak duży będzie jego wpływ na powstający film. Sam fakt jego udziału sprawia jednak, iż wielu fanów z większym optymizmem patrzy na rozwój projektu.

Szef Lionsgate Motion Picture Group, Adam Fogelson, podkreślił w rozmowie z serwisem Deadline, iż Stallone zna postać Johna Rambo lepiej niż ktokolwiek inny. Studio współpracuje z aktorem od ponad dwudziestu lat, dlatego jego udział ma być ważnym elementem całego przedsięwzięcia.

Prequel roboczo zatytułowany John Rambo napisali Rory Haines i Sohrab Noshirvani. W gronie producentów znaleźli się m.in. Anthony i Joe Russo oraz Dallas Sonnier, znany z filmu Bone Tomahawk. Zdjęcia już trwają, a obok Noah Centineo w obsadzie pojawią się także Yao, Jefferson White (Yellowstone), Jason Tobin (A Thousand Blows), Quincy Isaiah (Winning Time: The Rise of the Lakers Dynasty) oraz Tayme Thapthimthong (The White Lotus).

Kadr z filmu Rambo: Pierwsza krew

Historia ma skupić się na młodości Johna Rambo i wydarzeniach z czasów wojny w Wietnamie. Film ma prowadzić do punktu, w którym poznajemy bohatera w First Blood – jako weterana zmagającego się z traumą i zespołem stresu pourazowego. Dlatego wielu fanów liczy na mroczniejszy i bardziej brutalny ton produkcji, zamiast prostego kina akcji. Udział Stallone’a może pomóc zachować charakter jednej z najbardziej złożonych postaci w historii kina akcji.


Fot. główna. Grafika własna

Idź do oryginalnego materiału