Ralph Kamiński postanowił raz na zawsze rozprawić się z sensacyjnymi doniesieniami o jego rzekomym związku z Andrzejem Piasecznym. Po fali medialnych spekulacji, które rozpaliły wyobraźnię fanów, artysta zabrał głos w mediach społecznościowych, wyjaśniając całą sytuację.
Medialna burza wokół dwóch gwiazd
Plotki o romansie między Ralphem Kamińskim a Andrzejem Piasecznym wybuchły po ogłoszeniu ich wspólnego występu. Media lifestyle’owe gwałtownie podchwyciły temat, sugerując, iż artyści są “oficjalnie razem”. Wspólne zdjęcia i uśmiechy na nich tylko podsycały domysły o czymś więcej niż przyjaźni w show-biznesie. Wokalista nie wytrzymał presji i opublikował na swoim profilu zrzut ekranu jednego z artykułów, dołączając do niego komentarz. Wyjaśnił, iż spekulacje są bezpodstawne i wynikają z nadinterpretacji ich zawodowej współpracy.
Ach te współczesne media i ich klikbajty… Przepraszam, iż niektórych rozczaruję, nie jesteśmy z Piaskiem oficjalnie razem, nieoficjalnie również nie… nie będę wołał »yass dedi«
Za kulisami wspólnego projektu
Cała afera ma swoje źródło w koncercie “Café Fogg”, dedykowanym legendarnemu Mieczysławowi Foggowi. Program przygotowany przez TVP na Niedzielę Wielkanocną zgromadził wielu artystów, w tym Kamińskiego i Piasecznego, którzy wystąpili w duecie. To właśnie ten kontekst zawodowy został błędnie odczytany jako coś intymnego.
Fani obu muzyków z niecierpliwością czekają na kolejne projekty, ale jak widać, plotki o romansie okazały się tylko medialnym szumem. Kamiński swoim wpisem nie tylko uciął spekulacje, ale też podkreślił, jak łatwo media mogą manipulować faktami dla klików.
Na zdj.: Andrzej Piaseczny, Fot. Podlewski/AKPAŹródło:
/ Facebook / Akpa





