Krystyna Prońko to postać, której w Polsce nikomu przedstawiać nie trzeba. Od dekad uznawana za jeden z najpotężniejszych głosów w historii rodzimej muzyki rozrywkowej, wypracowała sobie status artystki legendarnej.
Jej droga artystyczna to pasmo sukcesów opartych na solidnym wykształceniu muzycznym – jest absolwentką Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach, gdzie później sama wykładała. Wielokrotnie nagradzana na festiwalu w Opolu, stała się symbolem muzycznej inteligencji, łącząc pop z jazzem i soulem.
Przeboje Krystyny Prońko, takie jak "Jesteś lekiem na całe zło" czy "Małe tęsknoty", na stałe wpisały się w kanon polskiej kultury. Z kolei kultowy "Psalm stojących w kolejce" stał się w PRL-u nieoficjalnym hymnem udręczonego narodu.
Ralph Kaminski krytykuje Krystynę Prońko. Nazwał ją antypatyczną, gwiazdą odpowiedziała
Nieoczekiwanie Prońko ocenił Ralph Kaminski, który zasiadł w mobilnym studiu programu "Onet Rano". Artysta, jedna z największych młodych gwiazd polskiej muzyki współczesnej, wrócił wspomnieniami do festiwalu "Cały Kazio" w Polanicy-Zdroju. Według relacji 35-latka, próbował nawiązać kontakt z Krystyną Prońko i przywitać się z gwiazdą, jednak został całkowicie zignorowany.
– Jest to repertuar znakomity i [Prońko – przyp. red.] jest wybitną polską wokalistką, tylko iż jak śpiewa te piosenki, to czuję, iż jest zła na wszystkich. (...) To jest wspaniała, wybitna wokalistka, ale jakaś antypatyczna osoba. Widzę po niej, iż musi być osobą, która nie lubi ludzi, mimo iż śpiewa genialnie" – wyznał na antenie.
Onet postanowił poprosić 79-letnią Krystynę Prońko o komentarz do ostrych słów Ralpha Kaminskiego. – Nie będę komentować wypowiedzi ludzi, których nie znam – odpowiedziała krótko wokalistka.
Dalsza część artykułu poniżej.
Ralph Kaminski jest gwiazdą muzyki, ale lubi prowokacje
Ralph Kaminski (Rafał Stanisław Kamiński) jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, a przełomem w jego karierze był album "Młodość" z 2019 roku. Kaminski nie boi się totalnej kreacji i teatralności – jego płyta "Kora" była odważnym, autorskim hołdem dla Olgi Sipowicz, a projekt "Bal u Rafała" stał się wielkim, tanecznym widowiskiem, które przyciągnęło na koncerty tysiące fanów. W marcu wydał czwartą płytę zatytułowaną "GÓRA".
Twórczość Ralpha to jednak nie tylko muzyka, ale i performance oraz nieustanna konfrontacja z konserwatywnym postrzeganiem męskości. Jego sceniczne alter ego, zamiłowanie do makijażu, peruk i sukienek (na Fryderykach 2023 pojawił się w sukni ślubnej), regularnie wywołuje w sieci burzliwe dyskusje. Jedni widzą w nim wizjonera na miarę Davida Bowiego, inni zarzucają mu zbytnią egzaltację i "robienie show pod publiczkę".
Kontrowersje wzbudza nie tylko sceniczna odwaga Kaminskiego i jego zamiłowanie do prowokacji (w Wielkim Tygodniu w 2025 roku opublikował swoje zdjęcie w "szatach liturgicznych), ale również jego bezkompromisowość w wyrażaniu opinii – muzyk nie ukrywa swoich poglądów politycznych ani społecznych. W 2020 roku wywołał burzę słowami, iż artyści powinni chodzić do psychologa, dodając niefortunne porównanie: "co innego, jak pracujesz w jakimś sklepie".













