RADOSNA TWÓRCZOŚĆ • Na dzień zołzy

osme-pietro.pl 4 godzin temu
Podobno każde stworzenie żywe
ma swoje święto. Tak nieżyczliwe,
jak sympatyczne. Równość to równość,
boli, nie boli, świętu dać zadość.

Tak dziesiątego, w maju wiosennym,
zołzom przyznano święto w codziennym
dniu. Niby zwykłym, jednak świątecznym.
Tym dobrym, jak i zołzom wszetecznym.

Tu wyszedł problem. Znaczy – znaczenia,
gdyż na północy Polski – twierdzenia
o pozytywnym słowie wydźwięku
mają podstawę. „Zołzo!” – bez lęku

możesz wymawiać. Lubi to słuchać,
gdyż znaczy – twarda. Nie daje dmuchać
bez słowa w kaszę. Jest pewna siebie,
oczu potulnie nie spuści k`glebie.

Jednak gdzie indziej… Polski południe –
znaczenie słowa nie jest tak schludne.
Przeciwnie – słowo to bardzo wredne,
gdyż tak kobietę, czasem bezwiednie

określić można jako złośnicę,
co każde słowo zwraca na nice,
szukając zwady. Postać krzykliwa,
niesympatyczna… w kłótni odżywa.

Trzecie znaczenie – na Górnym Śląsku
sos to jest zwykły, a więc bez związku
z naturą kobiet, dobrą czy wredną…
słowa spokojne wtedy się przędą.

Ja – zadumany jestem od rana –
jak święto spędzać, gdy do wybrania
mam aż trzy opcje. Którą na dzisiaj?
Wybiorę dobrą. Łatwiej jest pisać.

Życzę więc zołzom, tym pewnym swego –
żyjcie tak dalej. Dużo dobrego
wtedy w przyszłości może was spotka.
Być pewnym siebie? To dobra opcja.

Statystyki: autor: Hardy — 10 maja 2026, 18:05


Idź do oryginalnego materiału