Poezja najwyższych lotów. Niestety, tylko kapsli po piwie umiejętnie rzucanych.
Abstrahując od politycznego wydźwięku (ten jest mi zwyczajnie obojętny), muszę stwierdzić, iż znałem Cię z lepszej strony.
Pamiętam twoje cięte satyry sprzed lat. Teraz, zaangażowanie polityczne i poczucie misji zabiło w Tobie poetę. To przykre.
Ale pisz dalej skoro musisz. I takt - jak widać - nikt tego nie czyta. I nie zapomnij sobie skopiować, portal bowiem nie będzie wieczny, darmowa przechowalnia gniotów kiedyś się skończy. Szybciej, niż się tego spodziewasz.
Statystyki: autor: skaranie boskie — 18 wrz 2026, 22:01


