Radosław Majdan w wulgarnej awanturze pod szkołą: “Zachowałbym się tak jeszcze raz”! Nagranie viralem w sieci

obcas.pl 13 godzin temu

Radosław Majdan stał się bohaterem viralowego nagrania, na którym widać jego ostrą wymianę zdań z kierowcą pod jedną z warszawskich szkół. Były piłkarz nie szczędził wulgaryzmów, a teraz tłumaczy swoje zachowanie, nie żałując niczego. Sprawa gwałtownie obiegła media społecznościowe, budząc kontrowersje wśród internautów.

Jak doszło do incydentu?

Do zdarzenia doszło 10 stycznia przed szkołą, gdzie rodzice odbierali dzieci. Na kanale YouTube “Samochodoza” pojawiło się wideo pokazujące, jak Majdan i towarzysząca mu kobieta zareagowali na uwagę dotyczącą źle zaparkowanego auta. Sytuacja eskalowała, padły krzyki i przekleństwa. Autor nagrania oskarżył ich o blokowanie przejazdu, co Majdan uznał za prowokację.

Reakcja internautów

W komentarzach pod filmem zawrzało. Jedni krytykowali celebrytę za wulgarny język, inni bronili go, wskazując na agresywne zachowanie nagrywającego. “Celebrycka patologia” – pisali niektórzy na platformie X, podkreślając problem z parkowaniem w stolicy.

ZOBACZ TAKŻE: Radosław Majdan ingerował w swoją urodę. Co zmienił w swoim wyglądzie?

Majdan zabiera głos

W rozmowie z portalem Plotek Radosław Majdan wyjaśnił kulisy zdarzenia. Podkreślił, iż kierowca, który nagrywał, zachowywał się agresywnie, niszcząc lusterka samochodów. Sportowiec nie gryzł się w język, broniąc swojej reakcji.

Jechał zamaskowany człowiek, który demolował samochody pod szkołą. Samochody rodziców, którzy czekali na swoje dzieci. Matka wsiada z dzieckiem, czy przechodzi koło samochodu, dziecko jest rozhisteryzowane, bo facet w tym momencie podjeżdża i rozwala jej lusterko i robi to z kolejnym każdym samochodem. Sorry, ale nie mogłem inaczej na to zareagować.

Majdan dodał, iż nie żałuje swoich słów i postąpiłby tak samo w podobnej sytuacji. Jego zdaniem nagranie zostało wyrwane z kontekstu, a media przedstawiły je tendencyjnie.

“Jest to dla mnie skandal, iż dzisiaj podaje się to jako moją, nie wiem, wulgarną reakcję, która była spowodowana tym, iż nie zgadzam się z sytuacją, kiedy ktoś zamaskowany jak bandyta jedzie i demoluje jeden samochód po drugim. I widzę kobiety biegnące za nim, czy w ogóle w szoku i płaczące dzieci. Umówmy się, no chyba to jest coś nie tak” – tłumaczył Majdan.

Kontekst parkowania w Warszawie

Incydent wpisuje się w szerszy problem chaosu parkingowego pod szkołami w dużych miastach. Rodzice często łamią przepisy, by gwałtownie odebrać dzieci, co prowadzi do konfliktów. Majdan, jako ojciec, tłumaczył, iż czekał na syna, a sytuacja wymknęła się spod kontroli przez prowokatora.

“Ja nie jestem człowiekiem, który po zwróceniu mi uwagi, iż źle zaparkowałem, mógłby się w ten sposób zachować. Moja reakcja spowodowana była, żeby było jasne, rozhisteryzowanym dzieckiem i mamą próbującą uciszyć swoje dziecko, próbującą wytłumaczyć, co się stało”

Sprawa pokazuje, jak gwałtownie prywatne konflikty stają się publicznymi sensacjami w erze mediów społecznościowych. Majdan, znany z kariery piłkarskiej i małżeństwa z Małgorzatą Rozenek, po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi, tym razem nie z powodu sportu czy show-biznesu, ale codziennej scysji.

Małgorzata Rozenek-Majdan zaplanowała własny pogrzeb. „Wiem dokładnie, jak miałby wyglądać”

Źródło: Akpa, Youtube

Idź do oryginalnego materiału