Radni PiS w Zamościu nie chcą Maleńczuka. Ale przeciwko Bąkiewiczowi nie protestowali

natemat.pl 1 godzina temu
W Zamościu radni PiS oburzyli się, iż jedno z tamtejszych wydarzeń ma uświetnić koncert Macieja Maleńczuka. – To osoba kontrowersyjna – mówili. Poseł KO Michał Krawczyk zwrócił jednak uwagę, iż radni nie protestowali, gdy do ich miasta przyjechał Robert Bąkiewicz.


30 stycznia w Zamojskim Domu Kultury ma się odbyć Gala Podsumowania Roku Kulturalnego Zamościa. Zaplanowano wręczanie nagród oraz występ Macieja Maleńczuka z zespołem.

Maleńczuk w Zamościu. Radni PiS mówią "nie"


Podczas ostatniej sesji zamojskiej Rady Miejskiej radni PiS oburzyli się na tę decyzję i wybór artysty. – Zaniepokoiła nas osoba, która będzie gwiazdą wieczoru, a więc pan Maciej Maleńczuk. Jest to osoba kontrowersyjna – mówiła przewodnicząca Klubu Radnych PiS Martyna Martyniuk, cytowana przez zamosc.naszemiasto.pl.

– Pomijam zupełnie jego (Maleńczuka – przyp. red.) polityczne zapatrywania i to jak się wypowiada o urzędującym prezydencie RP. Mówię o sposobie bycia i o tym jak wyraża się na temat używek, które są dzisiaj w Polsce nielegalne – dodał od siebie Piotr Błażewicz.

Jego zdaniem Maleńczuk "tęskni za narkotykami twardymi, a choćby ich używał". – Czy na pewno jest to osoba, która powinna być na podsumowaniu roku kulturalnego w mieście UNESCO, w mieście, które szczyci się najstarszą orkiestrą? Nie ma zgody na to, żeby taki artysta w Zamościu był promowany – stwierdził.

Krawczyk zauważył, iż radni PiS nie protestowali przeciwko Bąkiewiczowi


Na tę sytuację postanowił zwrócić uwagę poseł KO Michał Krawczyk w nowym poście na platformie X.

– Wyobraźcie sobie, iż radni PiS-u protestują przeciwko koncertowi Maleńczuka w Zamościu – zaczął mówić na nagraniu. Zwrócił jednak uwagę, iż samorządowcom nie przeszkadzało, gdy do Zamościa w poprzednim tygodniu przyjechali Robert Bąkiewicz i Janusz Kowalski. Uczestniczyli w rozprawie w Sądzie Rejonowym, bowiem Bąkiewicz odpowiada za prowadzenie bezprawnej agitacji w budynku zamojskiego ratusza.



Bąkiewicz przekonywał wówczas, iż "polityka migracyjna będzie szła do góry od Donalda Tuska i nie daj Boże Rafała Trzaskowskiego, który zostanie prezydentem i będzie wszystko klepał". Sprawa trafiła na prokuraturę i do sądu. Na Bąkiewicza nałożono karę w wysokości 2 tys. złotych, ale się od niej odwołał i zaczął obwiniać o wszystko radnych KO.

"To twarz pełna rasistowskich schematów i dyskryminacji. jeżeli myśleliście, iż czasy segregacji ludzi to zamierzchła i złowroga przeszłość, jesteście w błędzie. Radna Tuska pokazała dziś dobitnie, jak wygląda ich 'tolerancja'. Z jej narracji wynikało, iż jestem człowiekiem wyjętym spod prawa" – przekonywał Bąkiewicz.

Jak teraz zaznacza Krawczyk radni PiS przeciwko Bąkiewiczowi tak nie protestują, jak przeciwko Maleńczukowi. – Radnym z PiS-u marzy się cenzura, marzy się wybieranie artystów, którzy mogą albo nie mogą organizować koncerty w Zamościu – ocenił i skwitował to słowami: "PiS to inny stan umysłu".

Idź do oryginalnego materiału