Jeszcze zeszłego lata Quentin Tarantino wspomniał mimochodem, iż wstrzymuje prace nad swoim dziesiątym i – jak zapowiada – ostatnim filmem, aby napisać… sztukę teatralną. Dziś mamy pewność, iż reżyser mówił całkowicie poważnie – a jego nowy projekt jest czymś, czego nikt się po nim nie spodziewał. Co więcej, nie ma on nic wspólnego z brutalnym stylem, z którego słynie twórca „Pulp Fiction”.