Pyszna uczta kabaretowa w wydaniu mistrzów ciętej riposty już w sobotę

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Na tę chwilę z pewnością czekali wszyscy sympatycy kabaretowych osobowości, zwłaszcza Olgi Łasak z Kabaretu Czesuaf oraz Piotra "Gumy" Gumulca z Kabaretu Chyba, czyli gospodarzy programu "Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf". Otóż program wkracza dziarskim krokiem w wiosnę i obiecuje potężną dawkę humoru w Polsacie w każdą sobotę o godz. 19.55. Nie zabraknie gości specjalnych!


Premierowa, wiosenna odsłona to istna eksplozja błyskotliwych i bezkompromisowych skeczy, mocno osadzonych w tematyce obyczajowej. Nie zabraknie ironicznych obserwacji świata, w którym dominuje poprawność polityczna. Artyści z charakterystyczną dla siebie przenikliwością będą także komentować współczesne przemiany kulturowe, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

"Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf". "Lektury (nie) obowiązkowe"


W premierowym odcinku widzowie zobaczą nowy cykl pt. "Lektury (nie) obowiązkowe: Pan Tadeusz" – a w nim Mikołaja Cieślaka z Kabaretu Moralnego Niepokoju oraz Tomasza Jachimka. Mikołaj Cieślak w roli księdza Robaka (Jacka Soplicy) mówi "Lindą", a Tomasz Jachimek przyjeżdża z Holandii za ukochanym Tadeuszem… Będzie naprawdę wesoło i przewrotnie, bo bohaterowie dworku w Soplicowie nie dosyć, iż używają telefonów (Zosia z nim się nie rozstaje), to bezczelnie nadużywają niedozwolonych substancji i żyją, jakby jutra miało nie być.Reklama



Dzień Kobiet w "Kabarecie na żywo. Chyba Czesuaf"


Tuż przed Dniem Kobiet nie zabraknie również okazjonalnego skeczu, w którym trzy gospodynie domowe postanawiają zawrzeć sojusz i obmyślić chytry plan dotyczący swoich mężów. Czy Bogdan (Piotr Gumulec) to wytrzyma?
Idź do oryginalnego materiału