Pussycat Dolls przyjechały do Warszawy, ale zamiast wielkiego triumfu - oblały test. Gdy zniknęła ze sceny Nicole Scherzinger, wyszło na jaw, iż za dawną potęgą "laleczek" od początku stała przede wszystkim jedna osoba. Nostalgia tym razem nie zdołała zamaskować pęknięć. A oczekiwania fanów były naprawdę wysokie.