Puma okazała się… kotem

pultusk24.pl 1 godzina temu
Wygląda na to, iż zagadka „pumy” ze Stawinogi właśnie znalazła swoje rozwiązanie. I jest ono zdecydowanie mniej egzotyczne, niż mogłoby się wydawać. Wszystko wskazuje na to, iż zwierzę, które przez kilka dni rozpalało wyobraźnię mieszkańców, było po prostu… kotem. Sebastian Majer ze Stowarzyszenia Psi Patrol opublikował na Facebooku film z fotopułapki, wykonany w niedzielę niemal dokładnie w tym samym miejscu, w którym w miniony czwartek ktoś sfilmował rzekomą pumę. Na nagraniu widać kota z charakterystycznym, puszystym ogonem – „kitą” bardzo przypominającą tę widoczną na filmie, od którego zaczęła się cała historia.

My na miejsce pojechaliśmy już w piątek. I właśnie tam pojawiła się pierwsza poważna wątpliwość dotycząca rozmiarów tajemniczego zwierzęcia.

Film z „pumą” został wykonany z dużej odległości, przy mocnym przybliżeniu. Teleobiektyw spłaszcza perspektywę, przez co bardzo łatwo błędnie ocenić zarówno odległość, jak i wielkość znajdujących się w kadrze obiektów. Oglądając nagranie w Internecie, można było odnieść wrażenie, iż zwierzę spaceruje na tle wysokich, niemal dwumetrowych traw, a w zasadzie trzcin.

Tymczasem na miejscu okazało się, iż trawy mają zaledwie około 120–130
Idź do oryginalnego materiału