
Najpierw był pomysł. Potem kilka miesięcy dojrzewania, trzy tygodnie intensywnej produkcji i premiera w przeddzień amerykańskiego Święta Niepodległości. Film o Kazimierzu Pułaskim miał żyć przez jeden weekend. Tymczasem zaczął krążyć po mediach społecznościowych jako internetowa pocztówka wysyłana Amerykanom, a wokół niego powstała spontaniczna kampania rozwijana zgodnie z reakcjami widzów. – Nie mówiliśmy ludziom, co mają czuć. Słuchaliśmy, co już poczuli, i dokładaliśmy następny fragment opowieści – mówi Krzysztof Noworyta, CEO studia Nostromo i pomysłodawca projektu.