Barbara Kurdej-Szatan opisała kulisy spektaklu z jej udziałem, który nagle został przerwany. Jeden z widzów potrzebował pilnej pomocy. Doszło do zatrzymania akcji serca. „Siedział w bezruchu z zamkniętymi oczami, obok ludzie przerażeni” – wyznała aktorka. Reanimacja trwała 20 minut. „Wydarzył się cud” – przyznaje.