Przerażonych mieszkańców zbudziły syreny alarmowe. Alarm na Pradze i Gocławiu. Wiadomo, jaki jest prawdopodobny powód

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Wczoraj pisaliśmy o tym, iż mieszkańców Gocławia postawiły na równe nogi syreny alarmowe. Okazało się, iż zawyły nie tylko tam. Takie same uwagi zgłaszali mieszkańcy Pragi. Poznaliśmy prawdopodobną przyczynę. Potwierdziły się nasze wczorajsze przypuszczenia.

Syreny alarmowe. | Fot. Warszawa w Pigułce.

To, o czym informowaliśmy wczoraj na podstawie zgłoszeń mieszkańców, potwierdzają teraz oficjalnie dwie instytucje. We wtorek wieczorem, kilka godzin po zakończeniu ogólnopolskich ćwiczeń ALARM-26, na Pradze Północ doszło do nieplanowanego uruchomienia syren alarmowych – i nie miało to nic wspólnego z zaplanowanym programem testów.

Co potwierdza wojewoda mazowiecki

Doszło do nieplanowanego uruchomienia kilku syren na Pradze Północ – poinformowała tvnwarszawa Luiza Jurgiel-Żyła, rzeczniczka prasowa Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Jak sprecyzowała, przyczyny zdarzenia są w tej chwili badane, a na tym etapie wykluczono już włamanie do systemu. Uruchamianie syren w ramach samych ćwiczeń zakończyło się po godzinie 13 – wieczorne uruchomienie nastąpiło więc kilka godzin po tym, jak system miał już milczeć. Urządzenia, których dotyczył incydent, zostaną poddane szczegółowej diagnostyce technicznej. Rzeczniczka dodała, iż według dotychczasowych ustaleń był to jedyny tego rodzaju przypadek odnotowany podczas wtorkowych ćwiczeń na terenie całego województwa mazowieckiego, i przeprosiła mieszkańców za wywołany niepokój i dezorientację.

Zdarzenie potwierdza również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Sprawa jest w tej chwili weryfikowana na szczeblu wojewódzkim, ale najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest usterka. Obie instytucje mówią więc jednym głosem – to nie był element programu ćwiczeń, a najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem pozostaje na razie awaria techniczna, nie celowe działanie.

Dlaczego dźwięk było słychać szerzej niż tylko na Pradze

Warto sprostować jeden szczegół, który wynikał ze zgłoszeń docierających do naszej redakcji wieczorem. Mieszkańcy zgłaszali słyszalność syren nie tylko w rejonie Pragi Północ, ale i w bardziej oddalonych częściach miasta, w tym na Gocławiu. Oficjalne źródła precyzyjnie wskazują miejsce samej usterki – Pragę Północ – ale dźwięk syren w gęsto zabudowanym mieście niesie się na spore odległości, zwłaszcza wieczorem, gdy poziom hałasu ulicznego jest niższy niż w ciągu dnia. To wyjaśnia, dlaczego zgłoszenia napływały z obszaru szerszego niż tylko okolice samej awarii.

Sprawdź, jak rozpoznać prawdziwy alarm

Mieszkaniec Warszawy, który usłyszy syrenę poza zapowiedzianym terminem ćwiczeń, sprawdza w pierwszej kolejności charakter dźwięku – realny alarm ma formę trzyminutowego modulowanego sygnału, a jego odwołanie brzmi jako trzyminutowy dźwięk ciągły, więc odróżnienie usterki od faktycznego zagrożenia jest możliwe już na etapie samego brzmienia syreny. Potwierdzenie sytuacji najszybciej znajduje się w komunikatach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego publikowanych w mediach społecznościowych, a nie w nieoficjalnych relacjach sąsiadów czy grup lokalnych.

Osoby, które we wtorek wieczorem zgłaszały syreny przez formularz Warszawa 19115, przyczyniły się realnie do potwierdzenia usterki – to właśnie tego typu zgłoszenia pozwalają służbom szybciej zlokalizować wadliwe urządzenia i skierować tam ekipę techniczną. Diagnostyka zapowiedziana przez wojewodę mazowieckiego ma dopiero ustalić przyczynę awarii, więc kolejne informacje o wynikach kontroli warto śledzić w najbliższych dniach, zanim padnie ostateczne wyjaśnienie techniczne.

Idź do oryginalnego materiału