Hannah (Olivia Colman) swoimi pokładami wrażliwości, otwartości i optymizmu mogłaby obdarować pół świata. Jako reżyserka – oczywiście kina artystycznego – próbuje przekonać producentów do nowego pomysłu na film. To autobiograficzna opowieść o jej rodzicach, a w szczególności o jej ojcu, Jimie (John Lithgow). Ten, po kilku latach małżeństwa, potrafił się przyznać do bycia homoseksualistą a gdy obie jego córki weszły w nastoletni wiek, opuścił rodzinny dom i przeprowadził się z Adelaide w Australii do Amsterdamu. Brzmi to jak ogromny przewrót, ale wszystko między małżonkami przebiega w harmonii, zrozumieniu i obustronnym wparciu. Poprzednia wieź romantyczna umarła, w jej miejsce pojawiła się nowa. Być może jeszcze silniejsza. Bez rozczarowania i pretensji. Bez smutku i depresyjnych tonów.
Dla Hanny było to wydarzenie formacyjne. jeżeli jest to wspomnienie idealizowane, to w niewielkim stopniu. Reżyserka wierzy w bezkonfliktowe życie, więc tym mocniej przekonana jest, iż takie może być również kino. Czy ciągła zgoda i wyrozumiałość może zastąpić zderzenie postaw i napięcia w roli narracyjnego paliwa (zdawałoby się: fundamentu dla wszystkich fabularnego filmu)? Na to pytanie, na poziomie meta, stara się również odpowiedzieć Sophie Hyde w "Mów mi Jimpa".
Olivia Colman, Aud Mason-Hyde, Daniel Henshall
Pretekstem do refleksji (między innymi) nad dramaturgiczną naturą kina, są właśnie odwiedziny u Jima. Hannah przylatuje do Amsterdamu z mężem (Daniel Henshall) oraz Frances (Aud Mason-Hyde), ich szesnastoletnim, niebinarnym dzieckiem. Dla Frances Jim, czule przezywany "Jimpa", jest autorytetem i wzorem do naśladowania. Zapracował na to nie tylko obyczajową odwagą i towarzyską bezpośredniością, ale również społecznym aktywizmem, walką o równość i polityczną działalnością o prawa społeczności LGBT. Jim jest darzony nie tylko rodzinną sympatią. To ważna figura w środowisku uniwersyteckim i światowych kręgach organizacji pozarządowych. Nieuchronnie zbliżający się do emerytury, osłabiony niedawnym udarem mózgu, ale ciągle pełen energii, pomysłów i sił witalnych. Dla Frances ta wizyta ma być momentem na podjęcie ważnej decyzji. Czy zostaje z rodzicami w Australii czy będzie chciała zostać z dziadkiem i poznać siebie w pełni w obyczajowo prawdziwie nowoczesnej i wyzwolonej Holandii?
Hyde, sięgając po reprezentantów trzech pokoleń, pokazuje liberalne przemiany w świecie Zachodu. Od zaangażowanego politycznie dziadka, przez czułych i akceptujących rodziców, po Frances. Wiodące postaci wsparte są dodatkowo przez swoich rówieśników dzięki czemu "Mów mi Jimpa" wychodzi poza kameralny rodzinny portret. Film Hyde daje głos każdej grupie. Opowiada, jak kolejne pokolenia się uzupełniają, jakie wartości sobie przekazują i przepracowują tożsame doświadczenia. Akademickie otoczenie pozwala Hyde na wplatanie nośnych mott i celnych puent. To kino precyzyjnego dialogu i o bardzo czytelnych intencjach. choćby w przypadku tematów ciężkiego kalibru, zagadnieniach intymności czy powszechnie traktowanych jako tabu. W jednej z rozmów Jim stwierdza, iż Frances "zna pojęcia". Gdy on poznawał swoją seksualną tożsamość i walczył o prawa mniejszości, nie wiedział, jak nazywać większość biologicznych i psychicznych zjawisk. Frances nie musi już korzystać z krzykliwych transparentów i banerów. Te czasy już szczęśliwie minęły. Dysponuje natomiast nazwami. Historia słusznie uczy, iż słowo jest najpotężniejszym narzędziem.
Olivia Colman, Aud Mason-Hyde, John Lithgow
W "Mów mi Jimpa" jak refren powracają pytania: "kim jesteś?" oraz "czego chcesz?". zwykle w żartobliwym i niezobowiązującym tonie. Repertuar jest bardzo szeroki, a odpowiedzi nigdy nie podlegają ocenie. Tak jak w otwierającej film scenie z aktorami, Hannah instruuje uczestników, by jedynie opisali dłoń partnera, bez jakichkolwiek wartościujących przymiotników. Ta scena-klucz do całego filmu. "Mów mi Jimpa" jest kinem afirmatywnym, traktującym o sztuce rozmawiania i przekonującym o pożytkach płynących ze światopoglądowej otwartości. A wszystko w cieplarnianych warunkach artystycznej śmietanki, intelektualnej elity i klasy wyższej, którą na to stać i która bez większych konsekwencji może sobie na to pozwolić.
Dla Hanny było to wydarzenie formacyjne. jeżeli jest to wspomnienie idealizowane, to w niewielkim stopniu. Reżyserka wierzy w bezkonfliktowe życie, więc tym mocniej przekonana jest, iż takie może być również kino. Czy ciągła zgoda i wyrozumiałość może zastąpić zderzenie postaw i napięcia w roli narracyjnego paliwa (zdawałoby się: fundamentu dla wszystkich fabularnego filmu)? Na to pytanie, na poziomie meta, stara się również odpowiedzieć Sophie Hyde w "Mów mi Jimpa".
Olivia Colman, Aud Mason-Hyde, Daniel Henshall
- Viking Film
- Adelaide Film Festival Investment Fund
- Align
- Cinéart
- Finnish Impact Film Fund
- Mind the Gap Film Finance
- Nederlands Filmfonds
- Netherlands Film Production Incentive
- Screen Australia
- The South Australian Film Corporation
- Closer Productions
- Mad Ones Films
Pretekstem do refleksji (między innymi) nad dramaturgiczną naturą kina, są właśnie odwiedziny u Jima. Hannah przylatuje do Amsterdamu z mężem (Daniel Henshall) oraz Frances (Aud Mason-Hyde), ich szesnastoletnim, niebinarnym dzieckiem. Dla Frances Jim, czule przezywany "Jimpa", jest autorytetem i wzorem do naśladowania. Zapracował na to nie tylko obyczajową odwagą i towarzyską bezpośredniością, ale również społecznym aktywizmem, walką o równość i polityczną działalnością o prawa społeczności LGBT. Jim jest darzony nie tylko rodzinną sympatią. To ważna figura w środowisku uniwersyteckim i światowych kręgach organizacji pozarządowych. Nieuchronnie zbliżający się do emerytury, osłabiony niedawnym udarem mózgu, ale ciągle pełen energii, pomysłów i sił witalnych. Dla Frances ta wizyta ma być momentem na podjęcie ważnej decyzji. Czy zostaje z rodzicami w Australii czy będzie chciała zostać z dziadkiem i poznać siebie w pełni w obyczajowo prawdziwie nowoczesnej i wyzwolonej Holandii?
Hyde, sięgając po reprezentantów trzech pokoleń, pokazuje liberalne przemiany w świecie Zachodu. Od zaangażowanego politycznie dziadka, przez czułych i akceptujących rodziców, po Frances. Wiodące postaci wsparte są dodatkowo przez swoich rówieśników dzięki czemu "Mów mi Jimpa" wychodzi poza kameralny rodzinny portret. Film Hyde daje głos każdej grupie. Opowiada, jak kolejne pokolenia się uzupełniają, jakie wartości sobie przekazują i przepracowują tożsame doświadczenia. Akademickie otoczenie pozwala Hyde na wplatanie nośnych mott i celnych puent. To kino precyzyjnego dialogu i o bardzo czytelnych intencjach. choćby w przypadku tematów ciężkiego kalibru, zagadnieniach intymności czy powszechnie traktowanych jako tabu. W jednej z rozmów Jim stwierdza, iż Frances "zna pojęcia". Gdy on poznawał swoją seksualną tożsamość i walczył o prawa mniejszości, nie wiedział, jak nazywać większość biologicznych i psychicznych zjawisk. Frances nie musi już korzystać z krzykliwych transparentów i banerów. Te czasy już szczęśliwie minęły. Dysponuje natomiast nazwami. Historia słusznie uczy, iż słowo jest najpotężniejszym narzędziem.
Olivia Colman, Aud Mason-Hyde, John Lithgow
- Viking Film
- Adelaide Film Festival Investment Fund
- Align
- Cinéart
- Finnish Impact Film Fund
- Mind the Gap Film Finance
- Nederlands Filmfonds
- Netherlands Film Production Incentive
- Screen Australia
- The South Australian Film Corporation
- Closer Productions
- Mad Ones Films
W "Mów mi Jimpa" jak refren powracają pytania: "kim jesteś?" oraz "czego chcesz?". zwykle w żartobliwym i niezobowiązującym tonie. Repertuar jest bardzo szeroki, a odpowiedzi nigdy nie podlegają ocenie. Tak jak w otwierającej film scenie z aktorami, Hannah instruuje uczestników, by jedynie opisali dłoń partnera, bez jakichkolwiek wartościujących przymiotników. Ta scena-klucz do całego filmu. "Mów mi Jimpa" jest kinem afirmatywnym, traktującym o sztuce rozmawiania i przekonującym o pożytkach płynących ze światopoglądowej otwartości. A wszystko w cieplarnianych warunkach artystycznej śmietanki, intelektualnej elity i klasy wyższej, którą na to stać i która bez większych konsekwencji może sobie na to pozwolić.






![Wernisaż w TCK otwiera prolog Tarnowskiej Nagrody Filmowej [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/05/prolog-TNF-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)










