Przekleństwa dziewczyńskości – nowa „Rozważna i romantyczna” od salonów woli błoto [Recenzja]

zwierciadlo.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Kadr z filmu „Rozważna i romantyczna” (Fot. materiały prasowe)


Ekranizacje powieści Jane Austen były istotną częścią mojego dorastania i do każdej kolejnej wersji podchodzę z pewnym sceptycyzmem. Popołudnia spędzone z wyprodukowanym przez BBC serialem „Duma i uprzedzenie”, objawienie, które jako 11-latka przeżyłam na kinowej wersji historii sióstr Bennet, zasiały we mnie zwątpienie, iż którakolwiek współczesna adaptacja pisarki będzie w stanie mnie zachwycić. Najnowsza „Rozważna i romantyczna” też mierzy się z mocną konkurencją. Wersja z 1995, zapisana na wykradanej z pokoju rodziców kasecie wideo, zachwycała mnie subtelnym romantyzmem, wyczuciem komediowym i absolutną topką brytyjskiego aktorstwa. W nagrodzonym Oscarem scenariuszu autorstwa Emmy Thompson nie było już miejsca na ulepszenia. A jednak Georgia Oakley znalazła swój sposób, by opowiedzieć dobrze znaną historię raz jeszcze, wiernie, ale bez powtarzalności, klasycznie, a jednak daleko od schematu.
Idź do oryginalnego materiału