Przed startem mogli się rozpaść. Pobili się o wokalistę. "Często rozmawiamy, ile jeszcze..."

gazeta.pl 2 godzin temu
Bójka w hotelu, spór o skład i wątpliwości wobec nowego wokalisty. Tak wyglądały początki Lady Pank. Dziś zespół z Janem Borysewiczem i Januszem Panasewiczem na czele działa nieprzerwanie od 45 lat. Trudno uwierzyć, iż na starcie wszystko wisiało na włosku.Lady Pank to jeden z najważniejszych zespołów w historii polskiego rocka. Droga do sukcesu nie była jednak prosta. Decyzja o przyjęciu Janusza Panasewicza wywołała poważny konflikt wśród twórców grupy. Z czasem napięcia ustąpiły miejsca wieloletniej współpracy, która trwa do dziś.
REKLAMA






Zobacz wideo

Którzy artyści uniknęli cenzury, a którzy spotkali się z jej nadgorliwością?



Spór o Janusza Panasewicza wstrząsnął składem. Decyzja o wokaliście podzieliła twórców Lady PankJanusz Panasewicz trafił do Lady Pank w czasie przepustki z wojska. Jego charakterystyczny sposób śpiewania i akcent nie od razu zyskały akceptację Jana Borysewicza. Pierwsze nagrania wywołały w zespole mieszane reakcje. To właśnie wybór wokalisty stał się zarzewiem pierwszego poważnego konfliktu w historii Lady Pank.Przełom nastąpił, gdy nad tekstami zaczął intensywnie pracować Andrzej Mogielnicki. Zwrócił uwagę, aby wokal był podporządkowany emocjom bohatera utworu. Dzięki temu styl śpiewania Panasewicza nabrał wyrazistości, a brzmienie zespołu stało się bardziej spójne.Bójka między Borysewiczem a Mogielnickim przeszła do historii. Konflikt zakończył się starciem w hoteluNapięcie wokół obecności Panasewicza doprowadziło do otwartego starcia między Janem Borysewiczem a Andrzejem Mogielnickim. Doszło do bójki na hotelowym korytarzu. Spór o skład zespołu zakończył się fizyczną konfrontacją, która na długo zapisała się w historii grupy. Wydarzenie stało się jednym z najbardziej znanych epizodów z początków działalności Lady Pank. Pokazało skalę napięcia towarzyszącego tworzeniu zespołu i podejmowaniu kluczowych decyzji personalnych.45 lat działalności i wciąż koncertują. Lady Pank należy do najtrwalszych zespołów w PolsceMimo burzliwego startu Lady Pank utrzymało stabilny skład przez dekady. Zespół regularnie koncertował i nagrywał kolejne płyty. W ciągu 45 lat działalności muzycy zagrali niemal wszystkie zaplanowane koncerty, a przerwy wynikały jedynie z wyjątkowych sytuacji. Jan Borysewicz i Janusz Panasewicz wielokrotnie podkreślali, iż o dalszej przyszłości zespołu decyduje przede wszystkim stan zdrowia. Deklarują gotowość do grania tak długo, jak będzie to możliwe.


- Bardzo często o tym rozmawiamy, ile będziemy jeszcze grali. To bardzo śmieszna opowieść. 5 lat temu zapytałem: Janusz, jak myślisz, damy radę jeszcze 10 lat? On mówi: "jak zdrowie pozwoli". Rok temu też go zapytałem, czy damy jeszcze radę 10 lat. Usłyszałem: "jak zdrowie pozwoli". Czas się dla nas nie zmienia i faktycznie jedyną przeszkodą, jaka mogłaby być, to wydaje mi się, iż to jest tylko kwestia zdrowia - opowiada w wywiadzie na kanale Lady Pank Jan Borysewicz. Silne charaktery muzyków nie doprowadziły do rozpadu grupy. Stały się elementem jej tożsamości. Lady Pank przez ponad cztery dekady zachowało rozpoznawalny styl i pozycję na polskiej scenie rockowej. Historia zespołu pokazuje, iż choćby poważny konflikt na początku działalności nie musi przekreślać dalszej współpracy.
Idź do oryginalnego materiału