Jak wygląda kręcenie scen intymnych do serialu? Jakiego rodzaju pracę trzeba wykonać jeszcze zanim ruszy kamera? O tym opowiedziały nam osoby, które zajmowały się koordynacją takich scen na planie „Proud”.
„Proud” to polski serial HBO, który napisał i wyreżyserował Karol Klementewicz. To historia Filipa (Ignacy Liss) – młodego, żyjącego z dnia na dzień geja, który nagle musi dorosnąć, gdy umiera jego siostra (Sylwia Boroń), a on musi zaopiekować się swoją siostrzenicą, malutką Tosią (Alicja Lewczuk). Serial HBO może uchodzić za odważny nie tylko ze względu na swoją fabułę, ale także niektóre sceny intymne, jakie widzowie mogli już zobaczyć. O kulisach ich kręcenia opowiedzieli naszej redakcji Katarzyna Szustow – koordynatorka scen intymnych w „Proud” oraz Bartłomiej Gąsior odpowiedzialny za ich choreografię.
Proud – ekipa zdradza kulisy kręcenia scen seksu
Już w 1. odcinku „Proud” byliśmy świadkami sceny grupowego seksu z udziałem głównego bohatera. Całość została ograna w taki sposób, by widzowie mieli wrażenie, iż znajdujemy się w jakimś klubie, podczas gdy jest to mieszkanie Filipa. Bartłomiej Gąsior opowiedział, jak uzyskano taki efekt i jak dba się o komfort aktorów podczas kręcenia takich scen.
— To jest przede wszystkim oparte na mocnej współpracy, bo Kasia odpowiada w głównej mierze za bezpieczeństwo, za połączenie tych osób, żeby się poczuły komfortowo, żeby też wszystko było zawarte w procedurach, które też są bardzo ważne w kwestii koordynacji intymności. Ale wydaje mi się, iż tak naprawdę najważniejsze jest to, iż połączyliśmy siły, bezpieczeństwo, jakiś feeling i delikatność, która była bardzo potrzebna, bo to były trudne sceny.
Tam było dużo roznegliżowanych osób. (…) Pracujemy z grupą, ale każda osoba jest jednostką, więc uzgadnianie jakichś warunków jest bardzo indywidualne. Każdy się godzi na zupełnie coś innego. Wydaje mi się, iż dzięki temu, iż pracowaliśmy wspólnie i mieliśmy bardzo dużo wrażliwości, to doprowadziło do tego zamierzonego efektu, który chcieliśmy osiągnąć.
Katarzyna Szustow opowiedziała z kolei o tym, jak wygląda przygotowanie obsady do kręcenia scen intymnych i jakie zasady panują wtedy na planie.
— Bartek jest bardziej od tego, żeby to wyglądało ładnie i sensownie po tym, jak ja przygotuję aktorów, bo wiemy kto co chce, kto czego nie chce. (…) Przy scenach grupowych zasadą taką złotą jest, iż na czterech, pięciu aktorów przypada jeden koordynator, koordynatorka. (…) [Podczas kręcenia scen intymnych obowiązuje] regulamin zamkniętego planu. Jest dokument wysłany do ekipy dzień przed, więc wiadomo kto będzie, a kogo nie będzie [na planie]. Są szefowie pionów, ale czasami zostaje sześć, siedem osób na planie z ekipy, która liczy 50-60 osób.
Mimo rosnącej świadomości o potrzebie zatrudniania koordynatorów scen intymnych na planie, raz na jakiś czas można usłyszeć wypowiedzi aktorów – także znanych nazwisk z Hollywood – twierdzących, iż ich obecność zabija spontaniczność na planie. Jak ustosunkowuje się do tego Katarzyna Szustow?
— Aktorzy są bardzo różni. o ile się znają lata, pracowali, robili już wcześniej sceny intymne na przykład, to ja się nie upieram. Uważam, iż ten zawód nie powinien być obowiązkowy, aczkolwiek zdroworozsądkowy producent wie, iż to [obecność koordynatorów scen intymnych na planie] jest niezbędne. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z dużych streamerów w tej chwili pracował bez koordynatorów, bo to jest po prostu niebezpieczne. To nie musi być zła wola, chęć nadużyć, tylko po prostu przez chaos, właśnie nieskoordynowanie czegoś między pionami, robi się bałagan, a z bałaganu się robi często właśnie przemoc.
„Proud” (Fot. HBO)Bartłomiej Gąsior dodaje, iż jego zdaniem obecność koordynatorów scen intymnych na planach filmowych to „nowa rzeczywistość” i iż na każdym planie, gdzie kręcone są sceny zbliżeń, powinni być obecni tacy koordynatorzy.
Podczas naszych rozmów zapytaliśmy ekipę serialu także o to, jak pracuje się na planie z dzieckiem, aktorzy odpowiedzieli nam na pytanie, czy ich zdaniem „Proud” może być trampoliną dla ich karier. Dowiedzieliśmy się także, czy ekipa „Proud” jest gotowa na hejt, jaki może wywołać tematyka serialu oraz czy Polska potrzebuje „Proud”.

















