Prom z 267 osobami zatonął u wybrzeży Cypru

obcas.pl 30 minut temu

Katastrofa promu na Cyprze wydarzyła się w niedzielę tuż po wyjściu jednostki z portu w Kirenii. Na pokładzie było 259 pasażerów oraz ośmioro członków załogi. Statek zaczął nabierać wody, wywrócił się i zatonął. Do brzegu dowieziono już 159 osób.

Prom wypłynął z Kirenii, portu leżącego w tureckiej części wyspy, i kierował się do Taşucu w prowincji Mersin. Sygnał wzywania pomocy poszedł w morze o 12.10. Chwilę później z portu ruszyły łodzie straży przybrzeżnej. Wypłynęły też prywatne jednostki.

Katastrofa promu na Cyprze zaczęła się cztery mile od brzegu

Minister transportu Cypru Północnego Erhan Arıklı przekazał, iż jednostka zaczęła nabierać wody około czterech mil, czyli sześciu i pół kilometra od wybrzeża Kirenii. Potem prom się wywrócił. Morze tego dnia było wzburzone.

Minister zastrzegł, iż o przyczynach będzie można mówić dopiero po zakończeniu śledztwa. Jednostka należała do firmy Filo Jet i kursowała między wyspą a Turcją.

Ratownicy dowieźli do portu w Kirenii 159 osób

Burmistrz Kirenii Murat Şenkul poinformował około wpół do trzeciej po południu, iż na ląd trafiło już 159 osób. Sytuację określił jako “poważną”.

Do działań skierowano trzy jednostki straży przybrzeżnej oraz trzy prywatne łodzie, a w powietrze wzbił się śmigłowiec ratowniczy. Na miejscu pracują także policjanci i ratownicy medyczni. W porcie czekają karetki. Resort zdrowia zapewnił, iż przygotowano wszystko, co potrzebne do przyjęcia poszkodowanych.

Turecki ambasador w Nikozji Ali Murat Başçeri powiedział telewizji TRT, iż wśród osób z pokładu są ofiary śmiertelne. Zaplanowane na niedzielę obchody Święta Zwycięstwa odwołano.

Nieoficjalna przyczyna wskazuje na stan jednostki

Oficjalnych ustaleń co do przyczyny zatonięcia na razie nie ma. Służby dopiero sprawdzają, dlaczego prom nabrał wody i wywrócił się kilka minut po wyjściu w morze. Swoje informacje podał natomiast serwis Philenews, cytowany przez WP.

“statek był stary, a jego konstrukcja z włókna szklanego uległa poważnym uszkodzeniom, co spowodowało szybkie pęknięcie na dwie części”

– podał serwis Philenews.

To jednak doniesienia medialne, a nie potwierdzona przyczyna katastrofy. Śledczy dopiero zaczynają pracę. Odpowiedzi nie ma.

Ratownicy wciąż przeszukują wody wokół miejsca katastrofy. Ilu pasażerów nie odnaleziono, władze nie podały. Bilans wciąż się zmienia.

źródło zdjęć: Canva

Idź do oryginalnego materiału