Prokop wyznał, co sądzi o karierze politycznej Hołowni. "Popełnił błąd"

gazeta.pl 2 godzin temu
Marcin Prokop był gościem w nowym odcinku podcastu "Z bliska". W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan wspomniał m.in. o Szymonie Hołowni.Marcin Prokop jest jednym z najpopularniejszych prezenterów w polskiej telewizji. W pierwszym odcinku drugiego sezonu podcastu "Z bliska" Małgorzata Rozenek-Majdan porozmawiała z dziennikarzem m.in. o karierze i pracy w mediach. Prokop odpowiedział również na pytania o Szymona Hołownię, z którym przed laty prowadził "Mam talent!".
REKLAMA






Zobacz wideo

Prokop bada USA. Jest oburzony aferą Epsteina: Bezkarność elit



Marcin Prokop szczerze o polskiej polityce. "To jest moim zdaniem błąd, który popełnił Szymon"- (Szymon Hołownia - red.) został pokonany w mojej ocenie w grze, do której wszedł, licząc na to, iż to on będzie pisał jej reguły. A ja w swoim cynizmie znowu byłem zawsze przekonany, iż polityka jest behemotem, który cię zje, kiedy będziesz próbował z nim tańczyć. I on nie zrobi tego odgryzając ci od razu głowę, tylko on będzie twoje ciało ćwiartował w białych rękawiczkach i pożerał po kawałku - skomentował w rozmowie z Rozenek-Majdan Prokop. Dziennikarz nie krył przy tym, co sądzi o najwyżej postawionych politykach.- Myślę, iż ludzie, których widzimy na szczytach władzy po obu stronach na najwyższych stanowiskach, to są zawodowi mordercy. Nie w sensie dosłownym, ale to są ludzie wytrawni w zabijaniu swoich przeciwników politycznych. Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i paru innych. To są komandosi - zaznaczył Prokop. Wyjawił też, iż właśnie ten aspekt mógł w pewien sposób zgubić Hołownię. - Zadzierając z nimi, wchodząc z nimi w ich grę, na ich poligon, no nie ma szans. I to jest moim zdaniem jakiś błąd w ocenie, który popełnił Szymon - podkreślił prezenter.Tak o karierze Szymona Hołowni w polityce myślał Marcin Prokop. "On poszedł tam ze szlachetnymi intencjami"- Ja cały czas wierzę w to, iż on (Hołownia - red.) poszedł tam ze szlachetnymi intencjami, bo władzy mu wystarczyło w telewizji - kontynuował Prokop, zaznaczając, jaki status przez lata pracy wyrobił sobie jego kolega. - Był bardzo wpływowym dziennikarzem, autorem książek, panem od rozrywki. Miał forum, żeby kąpać się w uwielbieniu tłumów, jeśliby tego chciał. Wystarczyłoby, żeby pojechał na rekolekcje je poprowadził - co mu się zdarzało - i widział jak ludzie na niego reagują - skomentował dalej, odnosząc się też do kwestii finansów i tego, co ostatecznie miało uderzyć w Hołownię.- Pieniędzy w show-biznesie na tym poziomie też nie brakuje, więc to nie o pieniądze chodziło. Ja myślę, iż zapragnął naiwnie zmienić rzeczywistość i pewnie zapłacił za to cenę - skwitował na koniec Prokop.
Idź do oryginalnego materiału