„Projekt Hail Mary” przez cały czas numerem jeden – podsumowanie weekendu w polskich kinach

boxoffice-bozg.pl 1 godzina temu

Na tydzień przed Wielkanocą w polskich kinach zaczęło się robić spokojnie. Na ekranach nie pojawiły się żadne przebojowe nowości, a starsze filmy miały szansę na zebranie jak najwięcej widzów przed wielkanocną zapaścią. Numerem jeden pozostał Projekt Hail Mary, który po udanym otwarciu zaliczył minimalny wzrost widowni.

Rzadko zdarza się, żeby film, który na otwarcie zgromadził ponad 100 tys. widzów odnotował wzrost zainteresowania w drugi weekend wyświetlania. Takim wyjątkiem jest Projekt Hail Mary, którego widownia wzrosła o kilka procent do poziomu ok. 110 tys. widzów (taki szacunek podał Box Office Raport; UIP przez cały czas nie podaje do wiadomości publicznej wyników swoich filmów). Polska nie jest jednak jedynym krajem, w którym w drugi weekend doszło do wzrostu widowni. Podobnie było u naszych sąsiadów: w Niemczech i na Słowacji, co pokazuje, iż tytuł ten się podoba widowni i jest polecany dalej. Po pierwszych dziesięciu dniach wyświetlania tytuł ten posiadał na swoim koncie ok. 280 tys. sprzedanych biletów, a do końca marca kwota ta mogła przekroczyć 300 tys. Póki co jest to trzeci najlepszy wynik pośród marcowych premier i dziewiąty najlepszy od początku roku.

Zbliżonym zainteresowaniem cieszą się przez cały czas dwa największe przeboje marca: Hopnięci i Za duży na bajki 3. Ten pierwszy lepiej spisuje się w weekendy, ale trzecia część popularnej polskiej serii nadrabia zaległości w środku tygodnia, prawdopodobnie dzięki grupom szkolnym. Animacja studia Pixar zaliczyła w czwarty weekend 26-procentowy spadek i zgromadziła jeszcze ponad 57 tys. widzów. Od premiery zobaczyło ją ponad 530 tys. osób. Ostatecznie powinna ona przekroczyć pułap 600 tys., choć najpierw Wielkanoc, a następnie Super Mario Galaxy Film doprowadzą do dużych spadków w kolejnych tygodniach. Duże spadki mogą także dotknąć Za dużego na bajki 3, który po czwartym weekendzie posiadał na swoim koncie 490 tys. sprzedanych biletów. Wydaje się, iż do końca marca mogło mu się udać przekroczyć pułap pół miliona. W rozrachunku końcowym może nieco zabraknąć do wyniku końcowego drugiej części, którą dwa lata temu zobaczyło w sumie blisko 620 tys. osób.

Nieźle trzyma się Król dopalaczy, który drugi weekend z rzędu zaliczył tylko 35-procentowy spadek zainteresowania. To nie jest ogólnie jednak zbyt wysokie. Tym razem do kin wybrało się nieco ponad 25 tys. widzów, a od premiery blisko 170 tys. W rozrachunku końcowym powinno się sprzedać ponad 200 tys. biletów, choć ze względu na Wielkanoc pułap ten nie zostanie prawdopodobnie znacząco przekroczony. Podobnie jest w przypadku Najświętszego Serca, które zbliża się do pułapu 250 tys. widzów, oraz Piep*zyć Mickiewicza 3. Ten ostatni jednak przez cały czas najchętniej oglądaną premierą tego roku, a ostatecznie może mu się udać zgromadzić ponad 850 tys. widzów.

W miniony weekend w polskich kinach zabrakło mocnych nowości. Pośród nich najlepiej spisało się Oni cię zabiją, które na 170 kopiach zgromadziło 12 781 widzów. Po tym tytule nie można było spodziewać się chyba znacznie lepszego rezultatu, jako iż spisał się on słabo także na pozostałych rynkach. Zaskoczeniem był chyba jednak skromny rezultat Davida. Religijna animacja, która kilka miesięcy temu była całkiem sporym przebojem w Ameryce ($80 mln), zainteresowała jedynie 11 298 widzów na 192 kopiach. Rezultat jest o tyle zaskakujący, iż w Polsce filmy animowane cieszą się zwykle większym zainteresowaniem niż na większości pozostałych rynków.

Nowością, która wystartowała poniżej pułapu 10 tys. był brazylijski kandydat do międzynarodowego Oscara i zdobywca trzech innych oscarowych nominacji, Tajny agent. Od piątku do niedzieli zobaczyło go nieco ponad 9 tys. widzów, jednak wraz z pokazami przedpremierowymi bilet na ten film zakupiło w sumie blisko 25 tys. osób. Notowane wyniki są jednak dużo skromniejsze niż w przypadku Wartości sentymentalnej, która pokonała Tajnego agenta podczas oscarowej gali i zgarnęła dla Norwegii statuetkę dla najlepszego filmu międzynarodowego. Film Joachima Triera ostatecznie może zbliżyć się do pułapu 200 tys. widzów.

Na koniec kilka słów o pierwszym kwartale 2026 roku. Bazując jedynie na wynikach filmów z pierwszych dziesiątek weekendowych zestawień, widownia w polskich kinach była o ok. 8% niższa niż w tym samym okresie w ubiegłym roku.

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport

Idź do oryginalnego materiału